- Termalica to jeden z lepszych zespołów w pierwszej lidze. Czeka nas naprawdę ciężkie zadanie, ale mamy na to spotkanie swój plan - mówi Łukasz Zejdler, pomocnik GKS-u Jastrzębie.
- Na pewno początek sezonu był słaby w naszym wykonaniu. W innych zespołach także jest sporo nowych zawodników, więc tym nie powinniśmy się za bardzo tłumaczyć. Pracujemy cały czas na pełnych obrotach, a mecz z Miedzią Legnica pokazał, że jesteśmy w stanie nawet wygrać z takim przeciwnikiem. Zabrakło trochę koncentracji w ostatnich minutach i straciliśmy dwa punkty. Wcześniejsze spotkania były na styku, traciliśmy bramkę po prostych błędach i nie potrafiliśmy tego odrobić. Musimy wyciągnąć wnioski w ten sposób, że w momencie straty bramki powinniśmy robić wszystko, żeby nie zwieszać głów i odrobić te straty.
- Czy mecz w Legnicy był najlepszy w tym sezonie? Na pewno pierwsza połowa była dobra, bo nie pozwalaliśmy przeciwnikowi na zbyt dużo. Trener Ściebura zwraca dużą uwagę na poruszanie się w defensywie. Mieliśmy z tym problem na samym początku sezonu, ale z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej. Czujemy to na boisku, jesteśmy bardziej skonsolidowani, bliżej siebie, każdy pracuje jeden za drugiego i oby tak dalej.
- Po analizach gry Termaliki, które mieliśmy, widać, że jest to jeden z lepszych zespołów w tej lidze. Nawet z Arką, mimo, że to spotkanie przegrali, byli lepsi. Czeka nas naprawdę ciężkie zadanie, ale mamy na to spotkanie swój plan. Chcemy przede wszystkim zagrać dobry mecz i zacząć regularnie punktować.
- Jeśli chodzi o mój pobyt w Jastrzębiu, to wszystko jest ok, czuję się w zespole bardzo dobrze. Do pełni szczęścia brakuje tylko lepszych wyników, ale myślę, że ciężką pracą wyjdziemy z tego wszyscy razem.
Piotr Urban poprowadzi jako sędzia główny piątkowy mecz 9. kolejki Fortuna 1 Ligi, w którym GKS Jastrzębie zmierzy się na wyjeździe z Bruk-Betem Termalica Nieciecza.
Sędziami asystentami będą Marcin Lisowski i Bolesław Rosa, a sędzią technicznym będzie Paweł Kukla. W tym sezonie Piotr Urban prowadził trzy spotkania - jedno Pucharu Polski i dwa w rozgrywkach II ligi. W sumie pokazał w nich 12 żółtych kartek i podyktował 1 rzut karny. Z kolei w poprzednim sezonie prowadził trzy mecze GKS-u Jastrzębie, których bilans to dwa zwycięstwa naszej drużyny i jeden remis.
Kolejnym przeciwnikiem podczas maratonu wyjazdowego GKS-u Jastrzębie będzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza, a zatem jeden z faworytów do awansu do ekstraklasy.
Zespół prowadzony przez 66-krotnego reprezentanta Polski i zdobywcę Pucharu UEFA w barwach Szachtara Donieck, Mariusza Lewandowskiego, bardzo dobrze rozpoczął sezon. Zespół stawiany jest w roli jednego z faworytów rozgrywek, co potwierdza swoją postawą na boisku. W siedmiu spotkaniach Termalica odniosła sześć zwycięstw i zanotowała tylko jedną porażkę. Zespołem, który znalazł sposób na niecieczan była Arka Gdynia, wygrywając na terenie naszego piątkowego rywala 1:0.
Bardzo mocną stroną Bruk-Betu jest gra defensywna. Do tej pory Tomasz Loska pokonany został tylko trzykrotnie. Oprócz Arki dokonał tego Radomiak Radom, z którym Termalica wygrała 3:2. Dorobek punktowy „Słoni” wynosi obecnie 18, co daje im 3. miejsce w ligowej tabeli, ale mają o jeden mecz mniej od liderujących ekip z Łodzi i Opola. Najlepszym strzelcem Bruk-Betu, a zarazem liderem klasyfikacji strzelców Fortuna 1 Ligi, jest Roman Gergel, który ma na swoim koncie sześć trafień.
Jeśli chodzi o historię spotkań przeciwko Termalice, to jest ona zdecydowanie na korzyść GKS-u Jastrzębie. W ostatnich dwóch sezonach oba zespoły mierzyły się ze sobą pięciokrotnie – cztery razy w rozgrywkach ligowych i raz w Pucharze Polski. Dwukrotnie lepszy okazywał się nasz zespół, wygrywając przy Harcerskiej 4:2 w lidze i 1:0 w Pucharze Polski, a trzykrotnie padł remis. Przy Harcerskiej 0:0 w końcówce poprzedniego sezonu i dwa razy w Niecieczy - 0:0 i 2:2. Wcześniej z zespołem z Niecieczy mierzyliśmy się w sezonie 2009/2010 w ramach II ligi grupy wschodniej. Wtedy to ówczesna LKS Nieciecza dwukrotnie wygrała 2:1, kończąc sezon awansem do I ligi.
W minionej kolejce nasz zespół zdobył w tym sezonie pierwszy punkt, remisując na wyjeździe z faworyzowaną Miedzią Legnica 1:1, co z pewnością jest dobrym znakiem przed kolejnymi spotkaniami. W Legnicy z powodu kontuzji w drugiej połowie murawę opuścił Szymon Zalewski, jednak uraz nie okazał się groźny i obrońca będzie do dyspozycji trenera Pawła Ściebury. W dalszym ciągu z gry wykluczeni są natomiast Michał Bojdys, Adam Wolniewicz, Wojciech Łaski i Dominik Szczęch.
Kurs w Fortunie na to, że GKS Jastrzębie zremisuje lub wygra, wynosi 2.79.
9. kolejka Fortuna 1 Ligi
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - GKS Jastrzębie
Piątek, 16 października, godz. 18:00, Stadion w Niecieczy
Wszystkie spotkania Fortuna 1 Ligi możesz obstawiać na efortuna.pl.
„Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem.
Zapraszamy na statystyczne podsumowanie piątkowego meczu 8. kolejki Fortuna 1 Ligi, w którym GKS Jastrzębie zremisował na wyjeździe z Miedzią Legnica 1:1.
Wypowiedź Grzegorza Drazika, bramkarza GKS-u Jastrzębie, po wyjazdowym meczu w Legnicy, który zakończył się remisem 1:1.
- Pozytyw z tego meczu jest taki, że zdobyliśmy punkt, ale pozostaje niedosyt. Uważam, że byliśmy w tym spotkaniu lepsi, a rywal nie za wiele mógł zrobić. Raz piłka spadła pod nogi rywalom i zdobyli gola. To była taka odbijanka, trochę niefart boiskowy wyszedł i piłka wpadła do bramki. Jestem jednak dumny z całej drużyny, bo za to, co dzisiaj na boisku wyprawiali, należą się wielkie brawa. To była bardzo dobra gra.
- Mieliśmy inicjatywę w pierwszej połowie, mogliśmy zdobyć drugą bramkę, ale ostatecznie mecz skończył się remisem. Trzeba się z tym pogodzić, lecz podbudowani tym remisem przygotowujemy się do kolejnego meczu. Ten mecz na pewno doda nam sporo sił i wiary.
- Chcieliśmy dowieźć to zwycięstwo, a ja chciałem w tym zespołowi pomóc. Uderzenie Drzazgi poszło mi po ręce i wpadło przy słupku. Brakowało milimetrów, żebym to wyciągnął, ale niestety nie udało się. Wyciągniemy z tego meczu wnioski, ale do kolejnego możemy z pewnością przystępować z podniesioną głową.