Galeria z meczu 24.kolejki III ligi GKS 1962 Jastrzębie - Ruch Zdzieszowice.
Foto: Arkadiusz Kogut
Foto: Arkadiusz Kogut
Adam Nocoń (Ruch Zdzieszowice): Spotkały się dwa dobre zespoły, które jeszcze rok temu walczyły o utrzymanie się w lidze i to pokazuje, jaki zrobiły postęp. Nie mogliśmy sobie dzisiaj pozwolić na otwartą grę. Wiemy, że Jastrzębie ma bardzo dużo akcentów ofensywnych i jest klasowym zespołem. Gdybyśmy się otworzyli, to ciężko by było o pozytywny wynik. Uważam, że zagraliśmy mądrze i w końcu zaczęliśmy zdobywać bramki. W poprzednich meczach nie graliśmy źle, ale te bramki nie wpadały. Myślę, że jest to zasłużone zwycięstwo, które dedykujemy Bartkowi Włodarczykowi, który dał dzisiaj dobrą zmianę, ale odnowiła mu się kontuzja złamania kości śródstopia i to jest dla nas bardzo smutne.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Gratulacje dla trenera i całego zespołu Ruchu. Przegraliśmy u siebie pierwszy raz od niepamiętnych czasów, więc jest nam tym bardziej przykro. Grał dzisiaj lider z wiceliderem i mieliśmy prawo oczekiwać lepszego widowiska. Pod tym względem ten mecz na pewno nie zachwycił, było mało sytuacji z jednej i drugiej strony. Ruch nie chciał zaryzykować, ale liczy się efekt, a taka gra przyniosła skutek. Mamy do siebie żal o stratę pierwszej bramki, która zadecydowała o tym, że to spotkanie wyglądało tak, a nie inaczej. Nie oddawaliśmy strzałów, ale rywal w pierwszej połowie też praktycznie nie oddał strzału, a prowadził 1:0. To był mecz walki, było dużo pojedynków jeden na jeden, zagęszczone strefy z obydwu stron i wtedy o sytuacje jest ciężko. Wiem, że graliśmy u siebie i wszyscy oczekują, że będzie tych sytuacji dużo, ale jest jeszcze przeciwnik, który też potrafi grać w piłkę. Dzisiaj zespół ze Zdzieszowic umiejętnie nasze argumenty wyeliminował i nie mieliśmy pomysłu na rozmontowanie defensywy Ruchu.
Pierwsza połowa meczu na szczycie III ligi nie przyniosła zbyt wielu emocji. Pod obiema bramkami nie działo się zbyt wiele, a gra toczyła się głównie w środku pola. Goście grali bardzo skutecznie w defensywie, przez co nasz zespół nie stworzył praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką Kleemanna. Godne odnotowania są tylko zablokowany strzał Weisa, oraz minimalnie niecelnie uderzenie Wojciecha Caniboła z ponad 20 metrów w doliczonym czasie gry.
Goście również nie mieli pomysłu na grę w ofensywie, przez co Jakub Świerczek miał niewiele racy. Groźnie było w 14. minucie, ale Marzec nieczysto trafił głową w piłkę i ta poszybowała obok słupka. Niestety, w 25. minucie jeden jedyny raz udało się gościom zaskoczyć naszą obronę. Po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę głową trącił Mateusz Szatkowski i ta po rękach Świerczka, który mógł nieco lepiej interweniować, wpadła do bramki i do przerwy przyjezdni prowadzili 1:0.
Druga połowa niestety wyglądała bardzo podobnie do pierwszej. Zdzieszowiczanie bardzo dobrze się bronili i nie dopuszczali naszych zawodników pod swoją bramkę. Co więcej, to Ruch częściej gościł pod bramką GKS-u. W 65. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał Kiliński, lecz minimalnie niecelnie. Kilkadziesiąt sekund później Jakub Świerczek popisał się świetną interwencją po uderzeniu z dystansu Czaplińskiego, a w 74. minucie z kilku metrów głową nad bramką strzelał Marzec.
Im bliżej było końca spotkania, tym bardziej nasz zespół starał się atakować, ale przypominało to walenie głową w mur. Brakowało pomysłu na grę w ataku, przez co nie potrafiliśmy oddawać strzałów, a bez tego nie mogło być mowy o odrobieniu strat. W doliczonym czasie gry wynik meczu po skutecznej kontrze ustalił Mateusz Marzec. Trzeba przyznać, że był to najsłabszy występ GKS-u w tej rundzie i Ruch Zdzieszowice wywiózł z Jastrzębia-Zdroju zasłużone trzy punkty.
29 kwietnia, Jastrzębie-Zdrój, godz. 17:00
GKS 1962 Jastrzębie - Ruch Zdzieszowice 0:2 (0:1)
0:1 - Mateusz Szatkowski (25 min.)
0:2 - Mateusz Marzec (90+5 min.)
GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek - Damian Zajączkowski, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak (84. Tomasz Dzida), Farid Ali (62. Dominik Szczęch), Tomasz Musioł (62. Kacper Kawula), Damian Tront, Dawid Weis, Kamil Jadach, Wojciech Caniboł.
Ruch Zdzieszowice: Grzegorz Kleemann - Denis Sotor (89. Bartosz Włodarczyk), Dawid Czapliński (90. Dariusz Zapotoczny, Michał Bachor, Mateusz Szatkowski (84. Jarosław Wieczorek), Konrad Kostrzycki, Mateusz Marzec, Daniel Nowak, Łukasz Damrat, Jakub Czajkowski, Dawid Kiliński.
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Żółte kartki: Pacholski, Tront, Szymura, Kopacz (GKS) oraz Czajkowski, Kostrzycki, Szatkowski, Nowak (Ruch).
Widzów: 900.
- Z racji tego jak wygląda tabela, mecz z Ruchem można określić jako mecz „podwyższonego ryzyka”. Z drugiej strony ta runda cały czas pokazuje, jak ciężka i wyrównana jest ta grupa. Skoro straciliśmy punkty z Dzierżoniowem i Żmigrodem u siebie, to teraz na pewno nie podchodzimy do tego meczu na większym luzie i nie możemy być zbyt pewnym swego. Oczywiście jesteśmy pewni swojej wartości, ale to trzeba jeszcze udowodnić na boisku.
- Szansę oceniam na 50 na 50. Będziemy grali o zwycięstwo, a co z tego wyjdzie, to zobaczymy po spotkaniu. Czy będziemy zadowoleni z ewentualnego remisu? Myślę, że to pytanie można odwrócić i powiedzieć, że Zdzieszowicom ewentualny remis niewiele w tym meczu daje.
- Zdzieszowice słabo zagrały przede wszystkim w ostatnim spotkaniu ze Ślęzą Wrocław, który przegrali 1:3. Może uśpiło ich szybkie prowadzenie. W kolejnych minutach byli rzeczywiście zespołem słabszym od Ślęzy i przegrali zasłużenie. Jeśli chodzi o pozostałe spotkania, które grali niedawno i w których tracili punkty, to w Brzegu zremisowali bezbramkowo, mając kilka naprawdę doskonałych, stuprocentowych sytuacji, ale ich nie wykorzystali. Poza meczem ze Ślęzą tracą maksymalnie jedną bramkę na mecz bądź wcale ich nie tracą, więc mają solidną obronę, która akurat w tym meczu zawiodła, stąd taki wynik.
To spotkanie nie jest oczywiście decydujące o awansie do II ligi, jednak chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że ewentualne zwycięstwo i powiększenie przewagi nad Ruchem do 12 punktów na dziesięć kolejek przed końcem sezonu, będzie krokiem milowym GKS-u w stronę II ligi.
Ruch Zdzieszowice zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli, gromadząc w dwudziestu trzech spotkaniach 41 punktów. Nasz sobotni rywal nie jest ostatnio w najlepszej formie, nie zdobywając kompletu punktów od ponad miesiąca, a konkretnie od spotkania ze Skrą Częstochowa, rozegranego 25 marca. Od tego czasu zespół prowadzony przez trenera Adama Noconia zanotował dwa remisy (Górnik II Zabrze, Stal Brzeg) oraz dwie porażki (Pniówek Pawłowice Śl., Ślęza Wrocław), strzelając tylko jednego gola, co nie świadczy najlepiej o ofensywie Ruchu.
W pierwszym spotkaniu między GKS-em a Ruchem, rozegranym 3 września w Zdzieszowicach, zwyciężyliśmy aż 4:1. Hat-trickiem w tamtym spotkaniu popisał się Wojciech Caniboł, a jednego gola dołożył Damian Zajączkowski. Dla Ruchu trafił Dawid Czapliński. Z ekipą ze Zdzieszowic rywalizujemy regularnie od sezonu 2014/2015 i sobotnie starcie będzie już szóstym na przestrzeni ostatnich trzech sezonów. W Sezonie 2014/15 dwukrotnie lepszy okazał się Ruch, wygrywając 2:0 i 2:1, natomiast w sezonie 2015/16 wygraliśmy u siebie 3:1 oraz zremisowaliśmy na wyjeździe 1:1.
GKS 1962 Jastrzębie pozostaje w tej rundzie jedynym niepokonanym zespołem w naszej grupie III ligi, w sześciu meczach odnosząc 3 zwycięstwa oraz 3 remisy. Forma podopiecznych Jarosława Skrobacza pozwala wierzyć, że w sobotni wieczór ta statystyka będzie jeszcze lepsza, a druga liga na wyciągnięcie ręki. Aby tak się stało, niezbędny jest głośny doping od pierwszej do ostatniej minuty, dlatego zachęcamy wszystkich kibiców do licznego stawienia się przy Harcerskiej na tym hitowym spotkaniu. Bądźcie naszym dwunastym zawodnikiem!
Mecz rozpocznie się w sobotę, 29 kwietnia, o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim.
Spotkanie rozpocznie się w sobotę o godzinie 17:00 i będzie je można oglądać pod adresem http://transmisja.jas24info.pl/. Transmisja jest darmowa. Portal Jas24Info.pl zachęca także do dobrowolnych wpłat w celu polepszenia jakości transmisji ze spotkań GKS-u 1962 Jastrzębie w przyszłości. Numer konta, na który można wpłacać darowizny: 58 1090 2011 0000 0001 3314 2907 (Stowarzyszenie MKS GKS 1962 Jastrzębie, Harcerska 14B, 44-335 Jastrzębie-Zdrój, tytułem: transmisja)
Dla sędziego Sylwestrzaka obecny sezon jest pierwszym na trzecioligowym poziomie jako arbitra głównego, w którym w jedenastu meczach pokazał 57 żółtych kartek, 6 czerwonych i podyktował dwa rzuty karne. W tym sezonie będzie to trzecie spotkanie, w którym sędzia Sylwestrzak poprowadzi mecz GKS-u.
Mecze prowadzone przez sędziego Sylwestrzaka w sezonie 2016/2017 III ligi:
|
data |
rozgrywki |
gospodarze |
wynik |
goście |
|
2016-07-30 17:00 |
III liga, Kolejka 1 |
Ruch Zdzieszowice |
Rekord Bielsko-Biała |
|
|
2016-08-06 11:00 |
III liga, Kolejka 2 |
Miedź II Legnica |
KS Polkowice |
|
|
2016-08-20 15:30 |
III liga, Kolejka 5 |
Lechia Dzierżoniów |
Miedź II Legnica |
|
|
2016-09-10 16:00 |
III liga, Kolejka 8 |
Soła Oświęcim |
Podhale Nowy Targ |
|
|
2016-10-02 15:00 |
III liga, Kolejka 10 |
Unia Turza Śląska |
Ruch Zdzieszowice |
|
|
2016-10-09 15:00 |
III liga, Kolejka 11 |
Rekord Bielsko-Biała |
Miedź II Legnica |
|
|
2016-10-29 14:00 |
III liga, Kolejka 14 |
GKS 1962 Jastrzębie |
Stal Brzeg |
|
|
2016-11-13 13:00 |
III liga, Kolejka 16 |
BKS Stal Bielsko-Biała |
GKS 1962 Jastrzębie |
|
|
2017-03-18 15:00 |
III liga, Kolejka 18 |
Rekord Bielsko-Biała |
Ruch Zdzieszowice |
|
|
2017-03-25 16:00 |
III liga, Kolejka 19 |
KS Polkowice |
Miedź II Legnica |
|
|
2017-04-08 15:00 |
III liga, Kolejka 21 |
Falubaz Zielona Góra |
Pniówek Pawłowice Śląskie |
źródło:90minut
- Tak to jest z pozycją bramkarza, że może grać tylko jeden. Ja dość długo musiałem czekać na swoją szansę, żeby grać. W tej rundzie ją dostałem i chcę ją wykorzystać w 100%. Będę dalej ciężko pracował na treningach i koncentrował się przed każdym najbliższym meczem.
- Po części jestem zadowolony z moich występów w tej rundzie, lecz mimo wszystko nie do końca. Z Piastem Żmigród straciliśmy bramkę z rzutu karnego, a ja dość pewnie czuje się w bramce podczas jedenastek. Niestety tym razem się nie udało. Spora w tym też zasługa naszej obrony, która jest w bardzo dobrej dyspozycji, to powinno tylko cieszyć. Oby tak było dalej, a nie będziemy tracić bramek.
- Moja współpraca z trenerem Królczykiem układa się bardzo dobrze. Uważam, że zrobiłem znaczący postęp w bramce trenując pod jego okiem. Czuję to po sobie i mam nadzieję, że będę udowadniał to w każdym kolejnym meczu.
- Na pewno koncentracja przed takim meczem jak w sobotę, z Ruchem Zdzieszowice, jest najważniejsza. Chcemy wygrać ten mecz, powiększyć swoją przewagę nad Ruchem i odskoczyć jeszcze bardziej w tabeli. Pomoże nam to w realizacji obranego przez drużynę celu jakim jest awans do II ligi.

