AKTUALNOŚCI

Fot. pilkanozna.slezawroclaw.pl

Wszyscy wypożyczeni zawodnicy GKS-u 1962 Jastrzębie wystąpili w swoich zespołach w miniony weekend.

W derbach Bielska-Białej, w których BKS podejmował Rekord, cały mecz w barwach BKS-u zanotował Tomasz Musioł. Niestety, jego zespół musiał uznać wyższość Rekordu, ulegając przed własną publicznością 1:3.

Jeden punkt dopisała do swojego konta Unia Turza Śląska, remisując z rezerwami Górnika Zabrze. Do 65. minuty w zespole Unii przebywał na boisku pomocnik Piotr Trąd, a od 81. minuty grał obrońca Krzysztof Suchecki.

Z kolei Pniówek Pawłowice Śląskie nie przywiózł punktów z wyjazdowej potyczki ze Ślęzą Wrocław, przegrywając 0:2. 59 minut w tym meczu zanotował napastnik Maciej Gaszka.

Aktualnie BKS Stal Bielsko-Biała zajmuje 7. miejsce w tabeli III ligi gr. III, tracąc do lidera z Polkowic 9 punktów. Z kolei Unia Turza Śląska cały czas znajduje się w strefie spadkowej z trzema punktami straty do Pniówka Pawłowice, zajmującego miejsce tuż nad strefą spadkową.

Po 90 minut zaliczyli natomiast Bartłomiej Lorenc oraz Patryk Lach, wypożyczeni do czwartoligowego Beskidu Skoczów. Skoczowianie w Wielką Sobotę zremisowali na wyjeździe 1:1 z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała, tracąc bramkę w 90. minucie spotkania, a wyrównując trzy minuty później. Beskid zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli IV ligi śląskiej gr. II, tracąc do miejsca gwarantującego utrzymanie dwa punkty.

Fot. Jan Kalinowski

Po raz drugi z rzędu sędzią głównym meczu GKS-u 1962 Jastrzębie będzie Szymon Lizak z Poznania, który poprowadzi zaległy mecz 20. kolejki II ligi w Stargardzie.

Szymon Lizak prowadził w Wielki Piątek meczu z ŁKS-em Łódź, wygrany przez naszą drużynę po bramce Kamila Jadacha z rzutu karnego w 16. minucie. Arbiter z Poznania najwyraźniej przynosi GKS-owi szczęście, ponieważ 20 września 2016 roku prowadził wygrany po rzutach karnych mecz w ramach 1/8 Pucharu Polski przeciwko Górnikowi Łęczna.

Mecze prowadzone przez Szymona Lizaka w sezonie 2017/2018

Źródło: 90minut.pl

Wszystkim kibicom GKS-u 1962 Jastrzębie, życzymy ciepłych, pełnych radosnej nadziei Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, aby ten wyjątkowy czas spotkań w gronie najbliższych upływał w miłym nastroju. Wesołego Alleluja!

Zwycięstwem z ŁKS-em Łódź nasi zawodnicy przedłużyli serię zwycięstw do dziesięciu. Jedynego gola w tym meczu zdobył w 16. minucie z rzutu karnego kapitan GKS-u, Kamil Jadach, któremu po tym spotkaniu zadaliśmy kilka pytań.

Wygraliśmy ważny mecz z ŁKS-em po Twojej bramce. Jakie to uczucie dla Ciebie, jako kapitana, zapewnić zwycięstwo swojej drużynie w takim prestiżowym meczu? Noga przy strzale nie zadrżała?

Kamil Jadach: Na pewno stres był, bo on zawsze towarzyszy przy rzutach karnych, ale ten był wyjątkowo stresujący. Na szczęście skończyło się tak, jak się skończyło i to naprawdę rewelacyjne uczucie wygrać 1:0 po swojej bramce.

Było to dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Na szczeblu centralnym takie serie się raczej nie zdarzają, a jeśli już to bardzo rzadko. Ktoś jest Was w stanie powstrzymać?

Wiadomo, że każda seria kiedyś się musi skończyć. Chciałbym jednak, żeby nasza zakończyła się, kiedy będzie już "pozamiatane". Dużo zależy od nas samych, od naszego podejścia do każdego meczu jak do najważniejszego. Jeśli tak będzie - będziemy wygrywać.

Mamy 52 punkty. W poprzednich sezonach w II lidze jeszcze kilka oczek dawało bezpośredni awans, a przed nami jeszcze 12 spotkań. Jesteśmy już jedną nogą w pierwszej lidze, czy jeszcze za wcześnie na takie słowa?

Nie potrafię sobie wyobrazić, co mogłoby nam przeszkodzić w drodze do awansu. Aczkolwiek piłka nożna to piłka nożna i poprzedni sezon nauczył nas, żeby zbyt szybko nie latać z głową w chmurach. Mecz trwa 90 minut, a sezon 34 kolejki. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe..

Dla Ciebie była to 10 bramka w tym sezonie w 22 meczu. Wynik świetny, a do tego dochodzi jeszcze lepsza gra od początku rozgrywek. To Twój najlepszy sezon w karierze? Czy może masz jeszcze jakieś rezerwy?

To był dopiero trzeci mecz w tym roku, także wolę się wstrzymać do końca sezonu, a wtedy można ponowić takie pytanie.

3,5 tysiąca kibiców na meczu, świetny doping i oprawa. Jastrzębie-Zdrój ewidentnie jest głodne wielkiej piłki. Na takie spotkania chyba czeka się z niecierpliwością i wywołują one jeszcze większą adrenalinę? Krótko mówiąc: jakie mieliście w szatni odczucia po takim spotkaniu?

Na pewno na takie mecze warto czekać, doping, oprawa, kibice gości... nie często się to zdarza w drugiej lidze. W szatni panowała wielka radość. Trzeba to jasno powiedzieć - jesteśmy bliżej 1 ligi. Na koniec dodam: Ostatni Gwizdek - nic o nas bez nas!

Foto: Arkadiusz Kogut

Dziesiąte zwycięstwo z rzędu odnieśli zawodnicy GKS-u 1962 Jastrzębie! Po bramce Kamila Jadacha w 16. minucie meczu pokonaliśmy rywala w walce o awans, ŁKS, 1:0.

Jako pierwsi zaatakowali przyjezdni. W 6. minucie mocno z dystansu uderzał Pyciak, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Nasz zespół odpowiedział w 14. minucie. Przed szansą stanął Daniel Szczepan, lecz obrońca ŁKS-u zdołał zablokować uderzenie. Dwie minuty później było już 1:0. W polu karnym faulowany był Farid Ali i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Kamil Jadach pewnie pokonał Kołbę.

Osiem minut później po dośrodkowaniu Farida i interwencji obrońcy, Bartosz Semeniuk uderzył w boczną siatkę. W 30. minucie najgroźniejszą sytuację stworzyli goście. Do sytuacji strzeleckiej doszedł Wojciech Łuczak, jednak Grzegorz Drazik zdołał obronić jego strzał. W pierwszej połowie groźnie na bramkę ŁKS-u uderzał jeszcze Semeniuk, ale Kołba poradził sobie z tym strzałem na raty.

W drugiej połowie goście starali się odwrócić losy meczu. Na bramkę Drazika strzelali Radionow i Rozwandowicz. Nasz golkiper nie dał się zaskoczyć, a na szczególną uwagę zasługuje druga interwencja po bombie z dystansu obrońcy łodzian.

Chwilę później groźnie w pole karne gości wszedł lewą stroną Kamil Jadach i zagrał wzdłuż linii końcowej, lecz nikt nie zdołał zamknąć akcji na długim słupku. W kolejnych minutach tempo meczu nieco siadło. ŁKS wprawdzie starał się atakować, ale nasi zawodnicy mądrze bronili dostępu do bramki, w efekcie czego Drazik nie był zmuszony do najwyższego wysiłku.

Bardzo groźnie było w 88. minucie. Po dośrodkowaniu kompletnie niepilnowany kilka metrów przed naszą bramką znalazł się Zagdański, ale fatalnie spudłował. Wynik meczu do ostatniego gwizdka sędziego nie uległ zmianie i dziesiąte zwycięstwo z rzędu stało się faktem! Teraz przed GKS-em dwa wyjazdowe mecze – w środę w Stargardzie i w sobotę w Elblągu.

30 marca, Jastrzębie-Zdrój, 19:00
GKS 1962 Jastrzębie – ŁKS Łódź 1:0 (1:0)
1:0 - Kamil Jadach (16 min., rzut karny)

GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Bartosz Semeniuk (90. Kacper Czajkowski), Bartosz Jaroszek, Damian Tront, Kamil Jadach (89. Ville Salmikivi), Farid Ali (66. Krzysztof Gancarczyk), Daniel Szczepan (78. Wojciech Caniboł).

ŁKS Łódź: Michał Kołba - Paweł Pyciak, Maksymilian Rozwandowicz, Kamil Juraszek, Bartosz Widejko, Maciej Wolski, Przemysław Kocot, Tomasz Margol (46. Jewhen Radionow), Wojciech Łuczak, Piotr Pyrdoł (84. Jakub Kostyrka), Patryk Bryła (73. Łukasz Zagdański).

Sędzia: Szymon Lizak (Poznań).
Żółte kartki: Kulawiak, Semeniuk, Tront (GKS) oraz Wolski (ŁKS).
Widzów: 3390

[VIDEO] SKRÓT MECZU

[VIDEO] KONFERENCJA PRASOWA

[FOTO] GALERIA MECZOWA

 

Ostatnie w GKS TV

Image
Adres:  ul. Harcerska 14b, 44-335 Jastrzębie Zdrój
E-mail: biuro@gksjastrzebie.com
Nr telefonu: (32) 732 72 05
Santander Consumer Bank 28 1090 2011 0000 0001 2159 1232
KRS: 0000379287   NIP: 633 221 99 67   REGON: 24 18 83 493
Image
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved © 2026 K.S. GKS 1962 Jastrzębie.
Projekt i realizacja Ahoj! Jastrzębie wydawca Mocnej Strony Miasta