AKTUALNOŚCI

Cztery zwycięstwa oraz dwa remisy zanotowały młodzieżowe zespołu GKS-u 1962 Jastrzębie w miniony weekend. Poniżej pełne sprawozdania ze wszystkich spotkań.

II liga wojewódzka A1 (Junior, rocznik 1999-2000)
(01.10.2017) KS GTV Stadion Śląski Chorzów - GKS 1962 Jastrzębie 1:2 (0:1)
Bramki dla GKS-u: Konrad Hasior (2’, 90+2’)

GKS 1962 Jastrzębie: Mateusz Kurzanowski - Szymon Kwiatkowski, Szymon Kunina, Tomasz Sowa, Oskar Paleczny (65. Damian Hojka), Mateusz Drzazga, Marcin Franc (55. Michał Ewertowski), Wojciech Łaski, Mateusz Maksymiuk, Wiktor Kapturski (81. Krzysztof Konopacki), Konrad Hasior.

Trener: Dariusz Kłus

***

II liga wojewódzka B1 gr. płd. (Junior Młodszy, rocznik 2001/2002)
(30.09.2017) GKS 1962 Jastrzębie - MKS Iskra Pszczyna 9:0 (3:0)
Bramki: Grzegorz Lisiński-Okoń (14’, 35’, 41’, 42’, 80+1’), Dawid Chochulski (34’), Jakub Witkowski (47’), Jakub Dziedzicki (48’), Jakub Polus (62’)

GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Wróbel (50. Patryk Ferfecki) – Andrzej Kłoda, Jakub Polus, Grzegorz Lisiński-Okoń, Dawid Chochulski, Jakub Witkowski, Jakub Dziedzicki (61. Michał Szmidt), Tomasz Gałka (50. Kacper Herman), Przemysław Pastuszak, Szymon Kondziołka (65. Mateusz Krzystała), Marcin Pawłowski (41. Jakub Ferenc).

Trener: Grzegorz Lada.

***

II liga wojewódzka C1 gr. płd. (Trampkarz, rocznik 2003)
(30.09.2017) KS Naprzód Rydułtowy - GKS 1962 Jastrzębie 0:1 (0:0)
Bramka: Jakub Janusz (64’)

GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Jania - Kajetan Domański, Adam Fojcik, Filip Moiczek, Jakub Janusz, Przemysław Małkowski, Marcel Marchlik, Kamil Strączek, Jakub Tarała, Dawid Wojnarek, Maciej Klon oraz Michał Zdunek, Aleksander Adam, Bartosz Belica, Karol Grudzień, Patryk Pęcherczyk, Piotr Wąsik, Kamil Żak.

Trener: Marcin Rabczak.

***

Podokręgowa Liga Trampkarzy Młodszych Rybnik C2 (Trampkarz, rocznik 2004)
(30.09.2017) KKS Spójnia Zebrzydowice - GKS 1962 Jastrzębie 1:1 (0:0)
Bramka dla GKS-u: Jakub Kupiec (50’)

GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Maciejowski - Jakub Bochenko, Patryk Gwizdała, Krystian Kaczmarczyk, Jakub Kupiec, Patryk Oślizło, Bartosz Pankowski, Hubert Sierota, Miłosz Świst, Mateusz Szlezak, Jakub Wróż oraz Olaf Grzenia, Oskar Budny, Hubert Kamieński, Szymon Kołodziej, Marek Podgórski, Mikołaj Rabczak, Jan Zając.

Trener: Marcin Rabczak.

***

III liga wojewódzka D1 Rybnik (Młodzik, rocznik 2005)
(01.10.2017) Młodzieżowy Klub Sportowy Żory I - GKS 1962 Jastrzębie 2:2 (2:0)
Bramki dla GKS-u: Oskar Konieczny (45’), Maciej Zborowski (52’)

GKS 1962 Jastrzębie: Piotr Bąk - Bartosz Zborowski, Jakub Bednarek, Kamil Bednorz, Dawid Kania, Mateusz Jany, Oskar Konieczny, Maciej Zborowski, Dawid Karbowniczyn oraz Jakub Chudecki, Michał Kiełbasa, Kamil Myśliwiec, Kacper Matras, Kamil Osiak, Kacper Rejbicz.

Trener: Kamil Pająk.

***

Podokręgowa Liga Młodzików D1 Rybnik (Młodzik, rocznik 2005)
(30.09.2017) GKS 1962 II Jastrzębie - KS 25 Kokoszyce 7:0 (3:0)
Bramki: Kacper Matras (11’, 28’, 36’, 53’, 59’), Michał Kiełbasa (24’), Wiktor Szyszko (50’)

GKS 1962 Jastrzębie: Miłosz Śnieżek - Igor Chromik, Kamil Śmigielski, Błażej Olkiewicz, Wiktor Szyszko, Kacper Olszok, Dawid Deptuła, Oskar Kołodziej, Maciej Szczepanowski oraz Wiktor Badowski, Kamil Osiak, Michał Kiełbasa, Kacper Matras.

Trener: Kamil Pająk.

Zapraszamy do skorzystania z przedsprzedaży biletów na mecz z Garbarnią Kraków, który odbędzie się w sobotę, 7 października. Przedsprzedaż rozpocznie się w środę, 4 października.


Punkty, w których można nabyć bilety w przedsprzedaży:

Biuro K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A.
Godziny otwarcia:
Poniedziałek - Piątek 9:00 - 15:00



Biuro podróży Vbuselba (stary targ)
ul. Arki Bożka 34d
Godziny otwarcia:
Poniedziałek - Piątek 9:00 - 17:00
Sobota 9:00 - 13:00



Sklep Świadomy Wybór
MAŁE PODZIEMIA naprzeciwko Galerii Jastrzębie, zlokalizowany na samym końcu pasażu po drugiej stronie (patrząc od Galerii).
Godziny otwarcia:
Poniedziałek - Piątek 10:15 -17:00
Sobota 10:15 - 15:00

Bilety w dniu meczowym będą do nabycia w kasach stadionowych od godziny 14:00. Początek meczu z Garbarnią Kraków o godzinie 15:00.

PRZYPOMINAMY O ZABRANIU ZE SOBĄ DOWODU TOŻSAMOŚCI LUB LEGITYMACJI SZKOLNEJ, KTÓRE SĄ NIEZBĘDNE PRZY IMPREZACH MASOWYCH.

Cennik biletów:
- 13 zł bilet normalny
- 8 zł bilet ulgowy - przysługuje młodzieży uczącej się do lat 19 za okazaniem aktualnej legitymacji (rocznik 1998) oraz niepełnosprawnym za okazaniem ważnej legitymacji inwalidzkiej.
- Dzieci do lat 8 - wstęp darmowy, tylko pod opieką opiekuna.

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami trenerów Jarosława Skrobacza oraz Jerzego Cyraka po spotkaniu Radomiak Radom - GKS 1962 Jastrzębie.

Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Cóż ja mogę powiedzieć po takim meczu… Na pewno jesteśmy rozgoryczeni, a wręcz załamani, że nie dowieźliśmy tego zwycięstwa do końca. Myślę, że wszyscy państwo widzieli. Rzut karny podyktowany w momencie, gdy jest czysto blokowany zawodnik, obrońcy wybijają piłkę, nie ma w ogóle kontaktu, a zawodnik atakujący uderza w naszego. Mam dziwne wrażenie, że od trzech spotkań jesteśmy dziwnie traktowani. Wiem, że nie powinienem tego powiedzieć, bo potrafią nas karać nie wiadomo za co i wiem też, że moja wypowiedź jest emocjonalna. Co do meczu, to myślę, że to było fajne i dobre spotkanie. Radomiak jest dobrym zespołem i nie przez przypadek ma tyle punktów i myślę, że awansuje do pierwszej ligi. Nas dzisiaj boli zdarzenie z ostatnich minut. Mogliśmy jeszcze strzelić bramkę na 2:1 w ostatnich sekundach. Powiedziałem chłopakom, że trzeba było strzelić i wygrać. Życzę Radomiakowi awansu, ale myślę, że ściany nie muszą do tego stopnia pomagać.

Bardzo się cieszę, że o naszym zespole są tak pozytywne opinie. Mamy młody skład, chcemy grać w piłkę, staramy się grać jak najdłużej po ziemi i utrzymywać się przy piłce. Stworzyliśmy dzisiaj sporo sytuacji i do przerwy, i po przerwie. Nawet w końcówce, gdy graliśmy w dziesiątkę nie broniliśmy się do końca. Mamy taki zespół i taki charakter, że chcemy grać zawsze o zwycięstwo i tutaj nie było kurczowej obrony przez te ostatnie 2-3 minuty, tylko chcieliśmy strzelić bramkę i byliśmy na pewno bliżsi tego zwycięstwa.

Co do atmosfery, to bardzo się cieszyliśmy na to spotkanie. Na pewno ta atmosfera nas nakręcała i grało nam się łatwiej i przyjemniej, chociaż było sporo walki, zawodnicy zeszli z boiska poobijani. Mecz z pewnością mógł się podobać i to była dobra reklama drugoligowej piłki.

Jerzy Cyrak (Radomiak Radom): Bardzo się cieszę z faktu, że moi zawodnicy do samego końca dążyli do wyrównania. Niestety, po błędzie straciliśmy bramkę, ale nikt się nie podłamał. Stara prawda znowu się sprawdziła, że gdy nie można meczu wygrać, to trzeba go chociaż zremisować i zawodnicy to pokazali. Jeśli chodzi o rzut karny, to z mojej perspektywy trudno to ocenić. Miałem do tej sytuacji pewnie około 40 metrów, więc absolutnie nie jestem w stanie ocenić.

W meczu 11. Kolejki II ligi remisujemy z Radomiakiem Radom 1:1. Bramkę dla naszego zespołu zdobył Kamil Jadach, a wyrównał w doliczonym czasie gry z rzutu karnego Leandro.

Pierwsza połowa rozpoczęła się lepiej dla naszego zespołu. Już w 3. minucie przed szansą pokonania Gostomskiego stanął Damian Tront, lecz golkiper gospodarzy zdołał wybić piłkę na róg. Na odpowiedź Radomiaka czekaliśmy do 11. minuty, kiedy to nożycami z kilkunastu metrów obok słupka uderzał Rolinc. Cztery minuty później ponownie Gostomski uratował swój zespół przed stratą bramki, tym razem po strzale z powietrza Krzysztofa Gancarczyka.

Krzysiek ponownie stanął przed szansą po upływie pół godziny gry, lecz tym razem został zablokowany przez zawodnika gospodarzy. Miejscowi groźne sytuacje stwarzali po kontrach, lecz Drazik nie miał wiele roboty. W 31. minucie po kontrze dwóch na dwóch dobrą okazję zmarnował Jakubik, uderzając w dobrej sytuacji bardzo niecelnie, a chwilę przed końcem pierwszej połowy na wysokości zadania stanął Drazik, parując strzał Bemby z dystansu na rzut rożny i wyrównana pierwsza połowa, lecz z lepszymi okazjami do otworzenia wyniku po naszej stronie, zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnych ataków Radomiaka. Dwukrotnie próbował Leandro, ale najpierw źle uderzył w piłkę, a następnie mocny strzał na róg sparował Drazik. W 53. minucie przeprowadziliśmy skuteczną akcję, po której wyszliśmy na prowadzenie. Spod końcowej linii piłkę wycofał Krzysztof Gancarczyk, a nabiegający Kamil Jadach precyzyjnym strzałem w długi róg nie dał szans Gostomskiemu.

Radomiak był bliski odpowiedzi w 58. minucie Tym razem do sytuacji strzeleckiej doszedł Rolinc, ale uderzył obok słupka. Kolejne minuty to wyrównana walka, bez dogodnych sytuacji bramkowych. My mądrze się broniliśmy, nie dopuszczając rywali pod bramkę Drazika. W samej końcówce, gdy Radomiak atakował coraz odważniej, my wyprowadzaliśmy groźne kontry. Po jednej z nich nawet padł gol, jednak arbiter liniowy uznał, że Damian Zajączkowski był na pozycji spalonej.

W doliczonym czasie gry, gdy radomianie rzucili wszystko na jedną kartkę, zakotłowało się w naszym polu karnym i sędzia Szrek podyktował rzut karny za faul na Leandro. Czy słusznie? Ciężko ocenić. Nie zmienia to jednak faktu, że do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł sam  poszkodowany i mimo, że Grzegorz Drazik miał już piłkę na rękach, ta odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Dodatkowo przed rzutem karnym czerwoną kartką za niesportowe zachowanie ukarany został Dawid Weis.

Mimo gry w dziesiątkę i szaleńczych ataków Radomiaka, to nasz zespół był bliżej zwycięstwa. W ostatniej akcji spotkania piłkę meczową miał Tomasz Dzida, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Gostomskim, ale Gostomski wygrał ten pojedynek i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

1 października, Radom, godzina 17:00
Radomiak Radom - GKS 1962 Jastrzębie 1:1 (0:0)
0:1 - Kamil Jadach (53 min.)
1:1 – Leandro (90 min., rzut karny)

Radomiak Radom: Hubert Gostomski - Damian Jakubik (69. Kamil Cupriak), Martin Klabnik, Maciej Świdzikowski, Michał Grudniewski, Maciej Filipowicz (76. Adam Wolak), Matthieu Bemba, Simon Colina (61. Peter Mazan), Jakub Rolinc, Dariusz Brągiel (74. Dawid Jabłoński), Leandro Rossi.

GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak (43. Dawid Weis), Bartosz Semeniuk (83. Tomasz Dzida), Marcin Ruda, Damian Tront, Farid Ali (63. Damian Zajączkowski), Kamil Jadach (75. Daniel Szczepan), Krzysztof Gancarczyk.

Sędzia: Marcin Szrek (Kielce).
Żółte kartki: Klabnik, Rolinc, Jakubik (Radomiak) oraz Gancarczyk, Ali, Tront, Zajączkowski (GKS).
Czerwona kartka: Weis (GKS).

Trener Jarosław Skrobacz podał skład GKS-u 1962 Jastrzębie, jaki rozpocznie spotkanie przeciwko Radomiakowi Radom.

W porównaniu do ostatniego meczu z Wisłą Puławy doszło do kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Zawieszonego za czerwoną kartkę Kacpra Kawulę na środku obrony zastąpi Kamil Szymura, a miejsce Dawida Weisa zajmie Oskar Mazurkiewicz. W podstawowym składzie znalazło się także miejsce dla Marcina Rudy. Nie wystąpi z kolei Wojciech Caniboł, który nie znalazł się w kadrze meczowej na dzisiejsze spotkanie. Najbardziej wysuniętymi zawodnikami w starciu z Radomiakiem będą zatem Kamil Jadach i Krzysztof Gancarczyk.

Na ławce rezerwowych po raz pierwszy usiądzie młodzieżowiec Szymon Kuś. a Szymon Stach nie udał się do Radomia z powodu kontuzji. Nie będzie także okazji do debiutu w barwach GKS-u dla Kamila Adamka, który nie jest jeszcze w pełni gotowy do walki o ligowe punkty.

GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Bartosz Semeniuk, Marcin Ruda, Damian Tront, Farid Ali, Kamil Jadach, Krzysztof Gancarczyk.

Ławka rezerwowych: Bartosz Szelong, Damian Zajączkowski, Dominik Szczęch, Dawid Weis, Tomasz Dzida, Daniel Szczepan, Szymon Kuś.

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

- Jedziemy do Radomia z ogromnym szacunkiem do rywala. Nie musze już chyba powtarzać, że jeśli chce się zdobyć punkt, to najpierw trzeba chcieć wygrać – mówi przed niedzielnym meczem z Radomiakiem Radom trener Jarosław Skrobacz.

 

Jak się oglądało mecz z Wisłą Puławy z trybun?

Jarosław Skrobacz: Nie była to moja pierwsza taka sytuacja. W poprzednim sezonie w spotkaniu Pucharu Polski mecz z Radomiakiem Radom również oglądałem z trybun, co było efektem kary nałożonej po meczu pucharowym z Rekordem Bielsko-Biała. Można z tym polemizować, ale wyrzucenie na trybuny wiąże się z automatyczną karą dyskwalifikacji w przynajmniej jednym meczu. Myślę, że oglądanie meczu z trybun jest dużym utrudnieniem i komplikacją. Nie można przekazywać różnych rzeczy. Oczywiście byliśmy cały czas w kontakcie telefonicznym, ale ta reakcja nigdy nie jest tak szybka, jak by mogła być. Pod tym kątem w pierwszej połowie było nam ciężko. Po przerwie troszeczkę lepiej to wyglądało, ale wynikało to też z tego, że zmieniliśmy sposób gry.

Dużym problemem jest dyskwalifikacja Kacpra Kawuli na dwa najbliższe mecze?

- Bardzo dużym. Bardzo dużym, ponieważ Kacper jest młodzieżowcem, a w tej chwili wypada nam też kontuzjowany Szymon Stach. W tym meczu z Wisłą akurat sobie poradziliśmy, graliśmy nieźle nawet w dziesiątkę. Teraz jednak rzeczywiście biorąc pod uwagę naszą kadrę, sytuacja staje się bardzo mocno skomplikowana. Pola manewru nie mamy praktycznie żadnego. Zostali nam jako prawy obrońca Oskar Mazurkiewicz i jako prawy pomocnik Bartek Semeniuk, no i grający z przodu Tomek Dzida, więc odpowiedź się tutaj nasuwa sama, a teraz jeszcze musimy na nich chuchać i dmuchać, żeby się coś nie przydarzyło.

W niedzielę mecz z Radomiakiem, czyli jednym z głównych faworytów do awansu i wydaje się, że będzie to jak do tej pory najtrudniejszy przeciwnik.

- Mecz meczowi nierówny. Chociaż jeśli spojrzymy na personalia Radomiaka, to faktycznie można ich stawiać w roli faworytów. Skład mają porównywalny do składu Bełchatowa. Teoretycznie te dwa zespoły powinny w tej lidze dzielić i rządzić. Na dzień dzisiejszy tak nie jest, bo Bełchatów troszkę zawodzi. Z kolei Radomiak ma kadrę bardzo mocną. Jestem po analizach tego zespołu i proszę sobie wyobrazić, że z zawodników, którzy grali przeciwko nam w Pucharze Polski, jest w tej chwili w składzie tylko trzech, czyli Brągiel, Filipowicz i Cupriak. Grali też Agu i Bemba, ale oni akurat w ostatnim czasie byli kontuzjowani i grali trochę mniej. Cała reszta podochodziła w ostatnich miesiącach. Pojawili się zawodnicy bardzo ograni, jak Rolinc czy Mazan, którzy grali mnóstwo spotkań w ekstraklasie czeskiej i słowackiej, a Rolinc i tak siedzi na ławce, co świadczy tylko o potencjale tego zespołu. Jedziemy do Radomia z ogromnym szacunkiem do rywala. Nie muszę już chyba powtarzać, że jeśli chce się zdobyć punkt, to najpierw trzeba chcieć wygrać. Jeśli nie będziesz chciał wygrać, to nawet nie zremisujesz. Na pewno zrobimy wszystko, żeby zagrać dobry mecz, a po końcowym gwizdku się okaże, czy był to najtrudniejszy mecz do tej pory.

Dziś, 30 września, swoje 24 urodziny obchodzi obrońca GKS-u 1962 Jastrzębie, Krzysztof Suchecki.

Z okazji urodzin życzymy Krzyśkowi przede wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia i na boisko oraz wszelkiej pomyślności, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wszystkiego najlepszego i sto lat!

                                                                            Zarząd, piłkarze, sztab szkoleniowy i pracownicy GKS-u 1962 Jastrzębie.

Ostatnie w GKS TV

Image
Adres:  ul. Harcerska 14b, 44-335 Jastrzębie Zdrój
E-mail: biuro@gksjastrzebie.com
Nr telefonu: (32) 732 72 05
Santander Consumer Bank 28 1090 2011 0000 0001 2159 1232
KRS: 0000379287   NIP: 633 221 99 67   REGON: 24 18 83 493
Image
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved © 2026 K.S. GKS 1962 Jastrzębie.
Projekt i realizacja Ahoj! Jastrzębie wydawca Mocnej Strony Miasta