Rok 2017, powoli ma się ku końcowi. Z tego powodu przygotowaliśmy głosowanie na najładniejszego gola rundy jesiennej, strzelonego przez zawodnika GKS-u.
Do głosowania wybraliśmy 10 bramek z całej rundy.
Do głosowania wybraliśmy 10 bramek z całej rundy.
Kiedy przyszedłeś do GKS-u spodziewałeś się, że będzie to zespół, który zdobędzie najwięcej punktów w rundzie wiosennej będąc beniaminkiem?
Kamil Adamek: Dla mnie nie jest zaskoczeniem wysoka pozycja w tabeli GKS-u. Z chłopakami z Jastrzębia miałem już do czynienia w ćwierćfinale Pucharze Polski w poprzednim sezonie, kiedy w barwach Wigier Suwałki rywalizowałem z GKS-em i właśnie podczas tych rozgrywek przekonałem się, że drzemie w nich duży potencjał i że są w stanie wygrać właściwie z każdym. W tej rundzie to udowodniliśmy wynikami. Walczyliśmy w każdej minucie meczu, chociaż wiadomo, że raz się udawało, a czasami nie. Na szczęście porażek było mało i myślę ze zasłużenie jesteśmy liderem II ligi.
Biorą pod uwagę twój staż w zespole z północnej części Polski powiedz, czy widzisz jakąś znaczną różnicę między pierwszą, a drugą ligą?
Na pewno w pierwszej lidze gra wygląda nieco inaczej, jest trochę więcej taktyki. Nie możesz sobie pozwolić na stratę piłki w środkowej strefie, bo przeciwnik ja od razu wykorzysta i ciężko już później odrobić straty. Drugą rzeczą, która jest ważna są stadiony oraz stany muraw. Te w drugiej lidze nie wyglądają aż tak dobrze i widać pod tym względem znaczną różnicę, co z pewnością wpływa na poziom gry. Jednak według mnie w drugiej lidze jest więcej walki boiskowej. Nie liczy się aż tak na błąd przeciwnika, tylko cały czas wywiera się na nim presję.
Czy była jakaś drużyna, która zrobiła na Tobie największe wrażenie?
Ciężko mi powiedzieć, bo do drużyny dołączyłem w trakcie rozgrywek. Zagrałem w zaledwie ośmiu spotkaniach, ale jeśli miałbym wyróżnić jakiś zespół, to na pewno będzie to ROW Rybnik. Derby południa nie były w naszym wykonaniu najlepsze, popełniliśmy kilka karygodnych błędów, co gdzieś z tyłu głowy zawsze zostaje. Pod koniec już było mocne zaangażowanie z obu stron, bo każdy zespół chciał strzelić bramkę, która da zwycięstwo. Szczęście się zdarzyło, że akurat mi się udało i cały zespół w ostatnich minutach nie dopuścił do groźnej sytuacji podbramkowej w naszym polu karnym. Najważniejszy jednak jest wynik, który dla nas był korzystny i trzy punkty zostały na Harcerskiej.
W GKS-ie przyczyniłeś się już do kilku zwycięstw. Planujesz zostać dłużej i zapisać jeszcze kilka bramek na swoim koncie w barwach naszego klubu?
Nie tylko ja, bo na wynik pracuje cała drużyna, łącznie ze sztabem, pracownikami klubu, kończąc na kibicach, którzy wspierali nas przez cała rundę. Byli naszym dwunastym zawodnikiem, który napędzał nas w każdym meczu. Jeśli chodzi o moją przyszłość, to na dzień dzisiejszy prowadzone są rozmowy. Dostaje propozycję gry w innych klubach i mam nadzieję, że w najbliższych dniach wszystko będzie jasne.
Wiktoria Reorowicz/gksjastrzebie.com
Maciek trafił do Pniówka w sierpniu tego roku. Wystąpił w jedenastu meczach, przebywając na boisku w sumie 572 minuty i zdobywając w nich 3 bramki. Z końcem grudnia wypożyczenie dobiegało końca, jednak obie strony ustaliły, że zostanie przedłużone o kolejne pół roku z możliwością ściągnięcia Macieja do GKS-u przed rozpoczęciem rundy wiosennej.
Spodziewałeś się tego, że będąc beniaminkiem zakończycie rundę jesienną na pozycji lidera?
Kacper Kawula: Nie, na pewno nie, ale nie jest to jednak dla mnie zbyt wielkie zaskoczenie. Teraz, już po zakończeniu rundy jesiennej uważam, że trzecia grupa w trzeciej lidze, w której graliśmy w poprzednim sezonie, nie odbiega aż tak od drugiej ligi. Poziom tych lig moim zdaniem jest dość wyrównany. Nie ma jakieś wielkiej przepaści, co działa oczywiście na naszą korzyść i staramy się to wykorzystywać.
Jakie w takim razie są twoje odczucia odnoście innych drużyn oraz ich pozycji w tabeli? Są jakieś zespoły, na które szczególnie zwróciłeś uwagę?
Na pewno myślałem, że GKS Bełchatów będzie wyżej w tabeli niż jest. Stawiałem na to, że będą w czołówce, ponieważ jest to moim zdaniem dobra drużyna i jestem bardzo zaskoczony ich obecną pozycją. Kolejnym z zespołów, na który zwróciłem uwagę jest ŁKS Łódź. Myślę, że nie jest to zaskoczeniem, że jest wiceliderem tabeli, ponieważ ich sposób gry jest podobny do nas. Oni tak samo jak my są beniaminkiem, ale mimo to grają równie dobrze, w efekcie czego są na drugim miejscu.
Czy był w takim razie jakiś mecz, który zapamiętałeś szczególnie?
Każdy mecz jest szczególny i jestem zdania, że każdy mecz trzeba zapamiętać i wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Na pewno nasz ostatni mecz na wyjeździe w Kluczborku był dla mnie szczególny, ponieważ byłem autorem jedynej strzelonej bramki w tamtym spotkaniu i dzięki niej wracaliśmy do Jastrzębia z kompletem punktów. Było to dla mnie bardzo ważne, dlatego ten mecz zapadł mi w pamięci.
Można już śmiało powiedzieć, że runda jesienna należała do udanych w waszym wykonaniu. Czy w takim razie snujesz już jakieś marzenia odnoście rundy wiosennej?
Wszystko okaże się dopiero po ostatnim spotkaniu, a do niego zostało jeszcze 15 kolejek, więc naprawdę dużo. Wszystko się może zdarzyć. Na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo i podświadomie chcemy awansować, dlatego będziemy do tego dążyć w każdej minucie meczu, ale ta liga potrafi zaskoczyć. Ciężko mi jest teraz przewidzieć jak zakończy się runda wiosenna, ale mam nadzieję, że wyniki będą po naszej stronie. Zrobimy wszystko, żeby tak się właśnie stało.
Wiktoria Reorowicz/gksjastrzebie.com
Żeby tradycji stało się zadość, tak i w tym roku kibice organizują zbiórkę słodyczy, pieniędzy i prowiantu długoterminowego aby umilić dzieciakom z Zespołu Ognisk Wychowawczych oraz osobom potrzebującym z różnych przyczyn losowych ten magiczny czas. Nie każdemu będzie dane spędzić te święta z rodziną przy wspólnym stole.
Zbiórka trwa do 22 grudnia a wszystko można oddawać w sklepiku klubowym w D.H. Gwarek. Zapraszamy do pomocy zarówno prywatne osoby jak i naszych partnerów.
W spotkaniu tym zagrają pracownicy Urzędu Miasta, Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Policji, Straży Pożarnej, a także zawodnicy JKH GKS Jastrzębie oraz GKS-u 1962 Jastrzębie. Nasz klub reprezentować będą m.in. Bartosz Szelong, Damian Zajączkowski oraz wiceprezes Paweł Duszyński. Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00, natomiast inne atrakcje rozpoczną się od godziny 17:00. Serdecznie zapraszamy!
Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako spółka prawa handlowego rozpoczęła działalność 1 września 1998 r. Spółka powstała na bazie majątku kopalń w wyniku restrukturyzacji usług laboratoryjnych w zakładach Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A.
Na ofertę usług świadczonych przez Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością składają się między innymi usługi badawcze w dziedzinie:
Serdecznie witamy Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze w gronie sponsorów GKS-u 1962 Jastrzębie i wyrażamy nadzieję na długą i owocną współpracę!
Farid Ali, Kacper Kawula oraz Bartosz Szelong odwiedzili kilka klas Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zespole Szkół nr 5 i rozdawali słodkie upominki, robiąc młodzieży miłą niespodziankę i jednocześnie krótką przerwę w zajęciach lekcyjnych, co zostało przyjęte z ogromnym entuzjazmem. Nie obyło się również bez wspólnych zdjęć oraz rozdawania autografów.

