Godziny otwarcia:
Poniedziałek - czwartek 15:00 - 23:00
Piątek 15:00 - 1:00
Sobota 11:00 - 1:00
Niedziela 15:00 - 23:00
W ofercie oprócz złotego trunku znajdziecie nasze specjały tj. lemoniadę czy kawę mrożoną. Widzimy się przy ul. Harcerskiej 1b w C.H. GWAREK. Zapraszamy!
{eventgallery event='AIPdiH4ee3FDUdmTjKDS_8aSA9i_kw527CIAIKqHJ7qjgiAiwMmmJSwnu40XKtzmSHAEFLv270n9' attr=images mode=lightbox max_images=88 thumb_width=100 offset=0 }
Dzisiaj każdy kibic GKS-u Jastrzębie chciałby, by powstał w naszym mieście nowy obiekt piłkarski, bo obecny, znajdujący się przy ul. Harcerskiej, powstał ponad 30 lat temu. Stary stadion przy Kasztanowej posiadał jednak swoją historię. Na tym obiekcie reprezentacja Polski grała z GKS-em Jastrzębie, a sam klub osiągał największe sukcesy w swojej historii, czyli półfinał Pucharu Polski i występy w sezonie 1988/1989 na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Oczekiwania w związku z nowym stadionem były wtedy duże, ale budowlańcy nie zdążyli z wybudowaniem obiektu przy Harcerskiej na mecze w pierwszej lidze. W czasie budowy jastrzębscy kibice w małej części ją wsparli, zakupując okolicznościowe cegiełki w cenie 100, 200 i 500 złotych.

Kiedyś musiał jednak przyjść dzień otwarcia nowego stadionu. Stało się to 10 października 1989 roku. Na Śląsk przyjechały dwie reprezentacje dumnych synów Albionu, czyli Anglii. Młodzieżowa reprezentacja Anglii zawitała do Jastrzębia-Zdroju na mecz eliminacyjny do Młodzieżowych Mistrzostw Europy, a pierwsza spotkała się z naszą kadrą w kotle czarownic, czyli w Chorzowie, dzień później. Był to mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata we Włoszech. Przyjazd angielskich kibiców, którzy w latach 80-tych siali postrach i awanturowali się na meczach w całej Europie, wywołał duże zainteresowanie tym meczem. Było to cztery lata po tragedii na Heysel w Belgii podczas meczu finałowego Pucharu Mistrzów Krajowych Liverpool - Juventus, gdzie angielscy fani atakowali sektory kibiców włoskich. W tej tragedii zginęło 39 osób, z czego 38 fanów Juve i jeden Belg. Przez te wydarzenia angielskie kluby nie mogły uczestniczyć w europejskich pucharach przez kolejne pięć lat. Kibice z wysp mogli wspierać tylko swoją reprezentację w meczach na kontynencie. W Jastrzębiu zachowywali się spokojnie. Wśród angielskich fanów byli kibice Liverpoolu, West Ham United, Milwall, Leeds United, Ipswich Town, Exeter City i innych klubów. Był z nimi także starszy kibic reprezentacji Anglii w meloniku, z flagami Wielkiej Brytanii i Polski. Wymienialiśmy się z przyjezdnymi na odznaki (sam wymieniłem się odznaką GKS-u z jednym fanem Liverpoolu), ale na flagi nie za bardzo chcieli.

Na stadion walił tłum jastrzębskich kibiców oraz ludzi z okolicznych miejscowości. Przybyli także nasi przyjaciele z GKS-u Katowice i Hutnika Kraków. Frekwencja wyniosła 12 000 widzów. Przed meczem, uroczystego otwarcia stadionu dokonali jastrzębscy dygnitarze, a samo spotkanie przegraliśmy 1:3. Dwie bramki dla rywali zdobył Steve Bull, chyba najbardziej znany angielski piłkarz, który wziął udział w tym meczu. Rozegrał 474 mecze dla Wolverhampton Wanderers i strzelił 250 bramek, a w reprezentacji Anglii w 13 spotkaniach zdobył 4 gole. Honor naszych piłkarzy uratował Piotr Prabucki. Jeśli chodzi o naszą kadrę, to najbardziej znanymi reprezentantami byli Adam Matysek, Ryszard Czerwiec i Mirosław Trzeciak. Ostatecznie z naszej grupy do Mistrzostw Europy awansowali Szwedzi, Anglicy byli drudzy, my na trzecim miejscu, a za nami Albania. Na meczu w Jastrzębiu-Zdroju obecny był także selekcjoner reprezentacji Polski, Andrzej Strejlau, wraz z kadrowiczami, którzy dzień później bezbramkowo zremisowali z Anglią w Chorzowie. Nasza reprezentacja nie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata w Italii.
Jastrzębski stadion został odczarowany kilka dni później, gdy GKS Jastrzębie pokonał Odrę Wodzisław 2:1. W następnym numerze o wyczynach naszych zawodników wiosną 1990 roku.
W 1/32 rywalem górników był Motor Praszka. Mecz rozgrywany był na wyjeździe, a mimo to lepsi okazali się jastrzębianie wygrywając 4:2 (0:0) po dwóch bramkach Grządziela oraz golach Kopca i Dudy. Losowanie par 1/16 okazało się dla Jastrzębia mało łaskawe. 23 sierpnia GKS miał zmierzyć się u siebie z Wisłą Kraków. Trener Jerzy Kulig przeciwko pierwszoligowcom wystawił następujący skład: Koterba, Langer, Czenczek, Górecki, Lajda, Buchalik, Fojcik, Duda, Grządziel, Twardowski (77. Kokoszka), Pilch. Z kolei krakowianie przystąpili do meczu w składzie: Gonet, A. Szymanowski, Maculewicz, Gazda, Musiał, H. Szymanowski, Garlej, Płonka (76. Surowiec), Kapka, Kmiecik, Kusto (70. Krasny). GKS zagrał bez kompleksów i jego brawurowe ataki przyniosły efekt w postaci jedynego gola zdobytego przez Pilcha w 59 minucie. Niespodziewanie to górnicy awansowali do 1/8.
Kolejne losowanie było jeszcze mniej pomyślne. Na Kasztanową miała bowiem zawitać Legia Warszawa. Wystarczy spojrzeć na skład „wojskowych”, którzy 7 grudnia wybiegli na boisko: Mowlik, Topolski, Smuda, M. Nowacki, Cypka, Białas, Deyna, Ćmikiewicz (46. Lasoń), Pieszko, Kwapisz, Nowak (106. Z. Nowacki). Przeciwko gwiazdom trener Kulig wystawił następującą drużynę: Koterba, Bugdoł (109. Kokoszka), Czenczek, Lajda, Górecki, Grządziel, Fojcik, Twardowski (46. Langer), Malcherczyk, Buchalik, Pilch. Mecz był bardzo zacięty, ale ciężka murawa nie sprzyjała zdobywaniu bramek. Także w dogrywce nie padły gole, a zatem sędzia zarządził rzuty karne. W pierwszej serii trafili Lajda i Deyna, a w drugiej Fojcik i Białas. W trzeciej Górecki przestrzelił, na szczęście Koterba obronił strzał Pieszki. W czwartej serii Grządziel wyprowadził GKS na prowadzenie, a Topolski trafił w słupek. W piątej serii Buchalik mógł rozstrzygnąć losy meczu, ale oddał łatwy do obrony strzał. Z. Nowacki wykorzystał to i wyrównał. Sędzia zarządził dodatkową serię. Pilch trafił, a Cypka… strzelił w poprzeczkę! Sensacja stała się faktem. Jastrzębie wyeliminowało Legię!

W ćwierćfinale rywal wydawał się być dużo łatwiejszy. Stal Rzeszów była wprawdzie obrońcą trofeum, ale zdawała się być w zasięgu naszych piłkarzy. Mecz rozegrano 17 marca 1976 r. w Jastrzębiu. Ciekawostką był fakt, że Ryszard Duda wystąpił przeciwko swojemu dawnemu klubowi. Co więcej, w dogrywce to właśnie on zdobył jedyną bramkę i załatwił Jastrzębiu sensacyjny awans do półfinału Pucharu Polski.
Na kolejnego rywala nie trzeba było długo czekać. 7 kwietnia do Jastrzębia przyjechała naszpikowana gwiazdami Stal Mielec, z królem strzelców Mundialu na czele. Stadion na Kasztanowej pękał w szwach. Optymiści spodziewali się kolejnej niespodzianki. Trener Kulig zdecydował się na następujący skład: Koterba, Buchalik, Czenczek, Bugdoł, Lajda, Szwezig, Fojcik, Duda, Grządziel (46. Twardowski), Malcherczyk, Pilch. W Stali zagrali: Kukla, Rześny, Kosiński, Tryba, Per, Sekulski (77. Krawczyk), Lato, Kasperczak, Hnatio (75. Gąsior), Domarski, Karaś. Spotkanie przyniosło wiele emocji. Niestety, mimo iż jastrzębianie zaczęli z animuszem, bardziej doświadczona Stal wykorzystała błędy gospodarzy i zdobyła dwie bramki. Najpierw stoper Lajda skierował piłkę do własnej bramki, a później Lato z dziecinną łatwością ominął obrońców i podwyższył na 2:0. Po przerwie piłkarze GKS-u rzucili wszystko na jedną szalę. Kontaktowego gola zdobył Twardowski, a później Malcherczyk wykorzystał zamieszanie pod bramką gości i wyrównał stan meczu. Pachniało kolejną sensacją. Niestety euforia szybko zgasła, gdy Lajda powtórnie skierował piłkę do własnej bramki. To jednak nie zdeprymowało jastrzębian. Ruszyli z kolejnymi atakami, ale Kukla nie dał się więcej zaskoczyć. W rezultacie Lato i jego koledzy mogli świętować awans do finału. Tam czekał na nich Śląsk Wrocław, który ostatecznie okazał się triumfatorem rozgrywek.
Starsi kibice do dziś wspominają ten niezwykły sezon. Niewiele brakowało, a GKS Jastrzębie mógł zameldować się w europejskich pucharach. Trzeba jednak pamiętać, że nasz zespół był trzecioligowcem i to, czego dokonał, było wówczas największą niespodzianką w historii Pucharu Polski.
GKS Jastrzębie na „inaugurację” zmierzy się z Wartą Poznań przy Harcerskiej, następnie czeka nas wyjazd do Opola na mecz z Odrą, po czym wrócimy do Jastrzębia-Zdroju na spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Mecze przy Harcerskiej, z Wartą i Sandecją, transmitowane będą w Polsacie Sport, a mecz w Opolu będzie można obejrzeć w Internecie na polsatsport.pl i w serwisie IPLA.
Szczegółowy terminarz 23., 24 i 25 kolejki Fortuna 1 Ligi.
Kolejka 23
GKS Jastrzębie - Warta Poznań (środa, 3 czerwca, godz. 18:10, Polsat Sport)
Kolejka 24
Odra Opole - GKS Jastrzębie (niedziela, 7 czerwca, godz. 17:00, polsatsport.pl, IPLA)
Kolejka 25
GKS Jastrzębie - Sandecja Nowy Sącz (piątek, 12 czerwca, godz. 17:40, Polsat Sport)

