Galeria z meczu 18.kolejki III ligi GKS 1962 Jastrzębie - KP Polkowice.
Foto: Arkadiusz Kogut
Foto: Arkadiusz Kogut
Enkeleid Dobi (KS Polkowice): Wszyscy widzieliśmy jak ten mecz wyglądał, dopóki sędziowie na niego nie wpływali. Szkoda. Chcieliśmy tutaj przede wszystkim od początku zaskoczyć Jastrzębie. GKS to dobra drużyna, widać, że mają pomysł na grę. Jest mi przykro, że nie wygraliśmy, ale jak się nie da wygrać, to trzeba zremisować. Dla mojej młodej drużyny jest to prawie jak zwycięstwo. Przyjechać na lidera i strzelić trzy bramki nie jest łatwo. Mimo, że trochę to boli, to ostatecznie jesteśmy zadowoleni z tego remisu.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Przede wszystkim ubolewam nad tym, że daliśmy sobie w tak łatwy sposób strzelić trzy bramki. To zadecydowało o tym, jak ten mecz wyglądał. Na początku poczuliśmy się za pewnie. Stworzyliśmy sobie dwie sytuacje, najpierw gości uratował słupek, potem niestrzelony karny. Wydawało nam się, że to jest tylko kwestia czasu, kiedy strzelimy bramkę. A tutaj jedna, druga, trzecia dla gości… Ostatecznie mało brakło, żebyśmy wrócili z piekła do nieba, ale w końcówce zabrakło wyrachowania, zimnej krwi i nie udało się wygrać. Dogoniliśmy przeciwnika z wyniku 0:3 i myślę, że możemy z podniesioną głową czekać na następny mecz. Ten mecz też pokazał, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do rundy. Pod względem fizycznym wytrzymaliśmy to spotkanie bardzo dobrze. Mimo tego, że dzisiaj był tylko remis, to morale nam się bardzo umocnią.
Pierwsze minuty były takie, jak wszyscy oczekiwali. Przewagę mieli nasi zawodnicy i w 8. minucie mogło być 1:0, ale po strzale głową Daniela Szczepana piłka trafiła w słupek. Cztery minuty później sędzia podyktował rzut karny dla GKS-u za zagranie ręką w polu karnym. Do piłki podszedł Szczepan, ale bramkarz gości wyczuł naszego napastnika i zdołał obronić uderzenie. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 15. minucie. Niepewną interwencję Kamila Szymury wykorzystał Michał Bednarski i strzałem z jedenastu metrów wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Siedem minut później fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Farid Ali, który podał wprost pod nogi Macieja Bancewicza, a ten bez zastanowienia uderzył na bramkę. Piłka nabrała dziwnej paraboli i przelobowała Grzegorza Drazika. Kilkadziesiąt sekund później było już 0:3. Kontratak zespołu z Polkowic precyzyjnym strzałem w krótki róg wykończył Michał Bednarski i GKS był rozłożony na łopatki. W 25. minucie przyjezdni mogli zdobyć czwartego gola, ale tym razem Drazik nie dał się zaskoczyć.
Nasz zespół jednak dość szybko się pozbierał i ponownie ruszył do ataku. Najpierw groźnie uderzał Szczęch, ale Primel nie dał się zaskoczyć. W 35. minucie w końcu udało się zdobyć bramkę. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Farid Ali, a piłkę uderzeniem głową do bramki skierował Kamil Szymura. Od 42. minuty goście musieli grać w dziesięciu po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Krzysztofa Ziemniaka. W samej końcówce pierwszej połowy mieliśmy sporo szczęścia, kiedy to po małym zamieszaniu pod naszą bramką piłka przeszła centymetry obok słupka. W odpowiedzi próbował ponownie Szczęch, ale znów dobrze spisał się Primel.
W drugiej połowie, jak się można było spodziewać, goście nastawili się na obronę dwubramkowego prowadzenia, w efekcie czego bardzo dużą przewagę osiągnął nasz zespół. Niestety, mimo tego, że gra toczyła się głównie na połowie Polkowic, niewiele z tego wynikało. Dopiero w 64. minucie zagroziliśmy bramce Primela, ale uderzenie głową Caniboła z kilku metrów przeszło tuż obok słupka. Sześć minut później w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Damian Zajączkowski, lecz uderzył zbyt słabo, by zaskoczyć bramkarza.
W 76. minucie nieustanne ataki w końcu przyniosły efekt w postaci kontaktowego gola, a na listę strzelców ponownie wpisał się Szymura. Nie minęło 120 sekund, a na tablicy wyników mieliśmy już remis. Do wyrównania doprowadził Farid Ali i był to pierwszy ligowy gol Farida od kiedy reprezentuje barwy GKS-u.
Do samego końca nasz zespół dążył do zdobycia zwycięskiego gola, lecz gościom sprzyjało tego dnia szczęście. Chwilę po zdobyciu trzeciego gola z bardzo ostrego kąta uderzał Szczepan i piłka trafiła w słupek. W ostatnich minutach bardzo dobre okazje miał Zajączkowski, ale najpierw nie trafił w bramkę, a w ostatniej akcji meczu uderzył w poprzeczkę, po czym sędzia zakończył to niezwykle emocjonujące spotkanie. Mimo, że wszyscy liczyliśmy na zdobycie trzech punktów, trzeba docenić nasz zespół za odwrócenie losów spotkania i odrobienie trzybramkowej straty. Szansa na pierwsze zwycięstwo tej wiosny już za tydzień w Turzy Śląskiej.
18 marca, Jastrzębie-Zdrój, godz. 15:00
GKS 1962 Jastrzębie - KS Polkowice 3:3 (1:3)
0:1 - Michał Bednarski (15.)
0:2 - Maciej Bancewicz (22.)
0:3 - Michał Bednarski (23.)
1:3 - Kamil Szymura (35.)
2:3 - Kamil Szymura (76.)
3:3 - Farid Ali (78.)
GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Dominik Kulawiak, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Krzysztof Suchecki (57. Damian Zajączkowski), Farid Ali, Tomasz Musioł (57. Wojciech Caniboł), Damian Tront, Dominik Szczęch, Kamil Jadach (k), Daniel Szczepan.
KS Polkowice: Damian Primel - Szymon Szymik, Dawid Wacławczyk (k), Karol Fryzowicz, Krzysztof Ziemniak, Wojciech Konefał, Wojciech Galas (65. Mikołaj Ptak), Maciej Bancewicz, Adrian Nowacki, Mariusz Suszkiewicz (70. Tomasz Wojciechowski), Michał Bednarski (88. Wiktor Kobiela).
Sędzia: Robert Parysek (Legnica).
Żółte kartki: Kulawiak, Szymura (GKS) oraz Ziemniak, Bancewicz, Szymik, Wojciechowski, Kobiela (Polkowice)
Czerwona kartka: Ziemniak (Polkowice).
Widzów: 600.
GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Dominik Kulawiak, Kamil Szymura, Piotr Pacholski, Krzysztof Suchecki, Tomasz Musioł, Damian Tront, Farid Ali, Dominik Szczęch, Kamil Jadach, Daniel Szczepan.
Ławka rezerwowych: Jakub Świerczek, Piotr Trąd, Damian Zajączkowski, Adrian Kopacz, Marcin Ruda, Wojciech Caniboł, Tomasz Dzida.
KS Polkowice: Damian Primel - Szymon Szymik, Dawid Wacławczyk, Karol Fryzowicz, Krzysztof Ziemniak, Wojciech Konefał, Wojciech Galas, Maciej Bancewicz, Adrian Nowacki, Mariusz Suszkiewicz, Michał Bednarski.
Ławka rezerwowych: Marcin Furtak, Radosław Karpiński, Wiktor Korbiela, Mikołaj Ptak, Tomasz Wojciechowski.
- Co do sytuacji kadrowej, to raczej wszystko jest w porządku. Na drobne urazy narzekają Dawid Weis oraz Dominik Kulawiak, chociaż powinni być do dyspozycji w pierwszym meczu. Jedynie Maciej gaszka nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu, bo dopiero co zaczął treningi na 100% po przebytym urazie.
- Ciężko stwierdzić, jak Polkowice zagrają przeciwko nam. Mają nowego trenera, kilku nowych zawodników, którzy są ograni na poziomie pierwszej ligi, mam tu na myśli Krzysztofa Ziemniaka i Michała Bednarskiego. Jesteśmy przygotowani na wszystko, także na to, że będą chcieli nas zaskoczyć i być może od pierwszych minut na nas siąść, chcąc wykorzystać element zaskoczenia. O to chodzi, żeby nie dać się zaskoczyć i być skoncentrowanym przez całe spotkanie. Mecz trwa 90 minut, w Polkowicach właśnie wygraliśmy po bramce w ostatniej minucie. Nie trzeba strzelić w piątej czy dziesiątej minucie, bo tak samo w ostatniej można zdobyć bramkę i ona jeszcze lepiej smakuje.
- Najważniejsza będzie koncentracja. Musimy zagrać skutecznie w defensywie i nie pozwolić, żeby przeciwnik seryjnie stwarzał sytuacje. Jeśli nie będziemy popełniać frajerskich błędów, to będzie dobrze.
- Jeśli nie podkręcimy tempa, nie wywrzemy presji na przeciwniku, to go nie zmusimy do błędu. Tego brakowało w Wodzisławiu. Przespaliśmy przynajmniej 60 minut tego meczu. Czy jutro nie prześpimy? Każdy mecz jest inny. Każdy zaczynamy od 0:0, ale jest inny przeciwnik, inna pogoda, inne nastawienie do gry. Wiemy o co gramy i będziemy robić wszystko, żeby z każdego meczu jakąś zdobycz punktową wyciągnąć.
wojciech.skrocki/gksjastrzebie.com
Nasz sobotni rywal zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli, zdobywając w siedemnastu meczach 24 punkty. Na ten bilans składa się sześć zwycięstw, sześć remisów oraz pięć porażek. Na wyjazdach polkowiczanie radzą sobie w kratkę, dwa mecze wygrywając, trzy remisując oraz dwa przegrywając, przy bilansie bramkowym 10-9.
W trakcie przerwy zimowej w zespole z Polkowic nastąpiła zmiana trenera. Adama Buczka, który pracował z zespołem od października, w styczniu zastąpił Albańczyk, Enkeleid Dobi. Pod wodzą nowego szkoleniowca zespół z woj. dolnośląskiego rozegrał podczas przerwy zimowej pięć sparingów, których wyniki prezentują się następująco:
Kania Gostyń - KS Polkowice 0:2
Górnik Wałbrzych - KS Polkowice 3:2
Zagłębie II Lubin - KS Polkowice 2:3
Piast Żmigród - KS Polkowice 3:1
KS Polkowice - Olimpia Kowary 5:0
W pierwszym spotkaniu przeciwko KS Polkowice, rozegranym na wyjeździe na inaugurację sezonu, wygraliśmy 2:1, mimo, że do przerwy prowadzili gospodarze. Jednak w drugiej połowie najpierw do remisu doprowadził Kamil Jadach, a trzy punkty zapewnił nam w ostatniej minucie spotkania Wojciech Caniboł.
Zapraszamy wszystkich kibiców na to spotkanie i zachęcamy do głośnego dopingu dla naszych zawodników, co z pewnością pomoże w wykonaniu pierwszego kroku w stronę awansu do II ligi!
Początek meczu w sobotę, 18 marca, o godzinie 15:00 na Stadionie Miejskim.
Główny rozjemca sobotniego spotkania pochodzi z Głogowa. W tym sezonie będzie to siódmy mecz Roberta Paryska jako sędziego głównego na szczeblu trzeciej ligi. Do tej pory pokazał dwadzieścia żółtych kartek, jedną czerwoną i podyktował trzy rzuty karne. Sędzia Parysek sędziował już w tym sezonie naszemu zespołowi w Zdzieszowicach, gdzie pokonaliśmy miejscowy Ruch 4-1.
Mecze sędziowane w sezonie 2016/2017:
|
data |
rozgrywki |
gospodarze |
wynik |
goście |
|
2016-07-30 17:00 |
III liga, Kolejka 1 |
Falubaz Zielona Góra |
Górnik Wałbrzych |
|
|
2016-08-20 11:00 |
III liga, Kolejka 5 |
Śląsk II Wrocław |
Ślęza Wrocław |
|
|
2016-09-03 16:30 |
III liga, Kolejka 7 |
Ruch Zdzieszowice |
GKS 1962 Jastrzębie |
|
|
2016-09-17 16:00 |
III liga, Kolejka 9 |
Piast Żmigród |
Olimpia Kowary |
|
|
2016-10-08 15:00 |
III liga, Kolejka 11 |
Pniówek Pawłowice Śląskie |
Ślęza Wrocław |
|
|
2016-10-22 14:00 |
III liga, Kolejka 13 |
Rekord Bielsko-Biała |
Unia Turza Śląska |
zródło: 90minut.pl
Bestfit CLUB oferuje zajęcia z Indoor Cyclingu, Fitnessu, Cross Treningu, a także siłownię z nową linią urządzeń do treningu siłowego, aerobowego oraz cardio.
Siedziba Bestfit CLUB znajduje się w Centrum Handlowym „Gwarek”, mieszczącym się w Jastrzębiu-Zdroju, przy ul. Harcerskiej 1B. Wszystkie zajęcia odbywają się w przestronnych, wentylowanych salach, wyposażonych w nowy sprzęt renomowanych, światowych firm. Kadra Bestfit CLUB wyróżnia się profesjonalizmem , otwartością, cierpliwością oraz pasją i zaangażowaniem w wykonywaną pracę.
Zarząd klubu dziękuje Bestfit CLUB za podpisanie umowy oraz wyraża tym samym nadzieje na owocną współpracę.

