- Wiedzieliśmy, że murawa w Rzeszowie nie jest w najlepszym stanie, ale warunki były równe dla obu drużyn. Chcieliśmy pierwsi strzelić bramkę i powalczyć o trzy punkty, co nam się udało i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Cała drużyna zapracowała na zwycięstwo, które odnieśliśmy po ładnych golach, więc trochę szkoda, że ta runda już się kończy. Wiosnę będziemy chcieli zacząć tak, jak zakończyliśmy jesień.
- Mimo tego, jak zaczęliśmy ten sezon, gdzie nasze pierwsze mecze nie wyglądały najlepiej, to cały czas wierzyliśmy, że uda nam się odmienić te losy i z każdym kolejnym meczem nasza gra wyglądała coraz lepiej. Z końcówki rundy jesteśmy zadowoleni, ale wiemy, że mogliśmy mieć więcej punktów na koncie. Teraz chcemy przepracować okres zimowy jak najlepiej, żeby w rundzie wiosennej powalczyć o lepsze wyniki i zdecydowanie powiększyć swoje konto punktowe.
W ostatnim meczu rundy jesiennej wygrywamy na wyjeździe z Apklan Resovią 2:1. Gole dla GKS-u Jastrzębie zdobyli Daniel Rumin i Farid Ali.
Pierwsza połowa nie była, jak się ładnie określa, wielkim widowiskiem, na co wpływ z pewnością miała murawa, która była grząska i nierówna, co utrudniało budowę akcji. Jako pierwsi szansę na zdobycie gola mieli gospodarze, którzy w 11. minucie doszli do sytuacji po złym wybiciu Pawełka, ale dwa uderzenia zostały zablokowane. Trzy minuty później w środku boiska piłkę przejął Ali, a akcję niecelnym strzałem z kilkunastu metrów zakończył Feruga. Chwilę później ponownie gościliśmy w polu karnym rywali, lecz Farid Ali główkował zbyt słabo.
W 23. minucie z dystansu niecelnie uderzał Wasiluk i była to właściwie ostatnia godna odnotowania akcja Resovii w ofensywie. Z biegiem czasu nieznacznie rosła przewaga naszego zespołu, chociaż nie stworzyliśmy sobie żadnej stuprocentowej okazji do zdobycia gola. W 34. minucie ostre, płaskie dośrodkowanie Ferugi odbił przed siebie golkiper Resovii, ale żaden z naszych graczy nie podążył z dobitką. Cztery minuty później przeprowadziliśmy chyba najładniejszą akcję w pierwszej połowie, kiedy to po pięknym zagraniu Mroza z ostrego kąta uderzał Ali, jednak Wojciech Daniel nie dał się zaskoczyć. W 41. minucie kolejny raz, tym razem po indywidualnej akcji, uderzał Ali, lecz jego strzał został zablokowany. Końcowe kilkanaście minut pierwszej połowy to kontrola gry GKS-u, ale na przerwę schodziliśmy z bezbramkowym remisem.
Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy pierwszy celny strzał na bramkę GKS-u oddali gospodarze, a konkretnie Zalepa, który główkował po rzucie rożnym. Na nasze szczęście uderzył prosto w Pawełka, który nie miał problemów z interwencją. Cztery minuty później wyszliśmy na prowadzenie za sprawą Daniela Rumina, który wykorzystał świetne dośrodkowanie Jadacha i uderzeniem głową umieścił piłkę w bramce Resovii tuż przy słupku. Bohaterem kolejnych kilku minut był Mariusz Pawełek. Nasz golkiper w 61. i 65. minucie dwukrotnie uchronił naszą drużynę przed stratą gola.
W kolejnych minutach przewagę osiągnęli gospodarze, którzy najbliżej doprowadzenia do wyrównania byli w 79. minucie, kiedy po odbitym strzale przez Pawełka dobitka trafiła w poprzeczkę. Cztery minuty później bliski zdobycia drugiego gola był Rumin. Po podaniu Alego nasz napastnik przyjął piłkę na klatkę piersiową, a gospodarzy przed utratą bramki wyręczył słupek. Dwie minuty później było już jednak 2:0, a na listę strzelców wpisał się Ali, który popisał się fenomenalnym uderzeniem zza pola karnego. Resovia zdołała zdobyć gola kontaktowego w doliczonym czasie gry, kiedy również fenomenalnym uderzeniem z dystansu Pawełka pokonał Adamski. Kilkadziesiąt sekund później sędzia zagwizdał po raz ostatni i piąte w tym sezonie zwycięstwo stało się faktem.
12 grudnia, Rzeszów, godz. 12:00
Apklan Resovia - GKS Jastrzębie 1:2 (0:0)
0:1 - Daniel Rumin 59’
0:2 - Farid Ali 85’
1:2 - Radosław Adamski 90+2’
Apklan Resovia: Wojciech Daniel - Mateusz Geniec (81. Jakub Persak), Bartłomiej Wasiluk, Adrian Dziubiński (81. Maksymilian Hebel), Jarosław Czernysz, Radosław Adamski, Michał Kuczałek, Szymon Feret (68. Bartłomiej Kiełbasa), Dawid Rogalski (58. Karol Twardowski), Sebastian Zalepa, Przemysław Brychlik (46. Grzegorz Płatek).
GKS Jastrzębie: Mariusz Pawełek - Mateusz Bondarenko, Lukas Bielak, Kamil Jadach (89. Jakub Apolinarski), Farid Ali, Kryspin Szcześniak, Dominik Kulawiak, Dawid Witkowski (68. Mateusz Słodowy), Daniel Feruga (68. Łukasz Zejdler), Marek Mróz, Daniel Rumin (85. Dominik Sokół).
Sędzia: Daniel Kruczyński.
Żółte kartki: Wasiluk (Resovia) oraz Mróz (GKS).
Resovia to beniaminek Fortuna 1 Ligi, który awans wywalczył po zajęciu 5. miejsca w ubiegłym sezonie w rozgrywkach II ligi i zwycięskich barażach, w których pokonał Bytovię Bytów i Stal Rzeszów. Zderzenie z zapleczem ekstraklasy okazał się dla rzeszowian bardzo bolesny, ponieważ przed ostatnim meczem rundy jesiennej zajmują ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 9. punktów. Bilans Resovii to 2 zwycięstwa, 3 remisy i 11 porażek przy zaledwie dziewięciu golach zdobytych i dwudziestu pięciu straconych. Trzeba jednak dodać, że podobnie jak nasz zespół, Resovia większość meczów rozgrywała na wyjeździe ze względu na brak licencji na występu na własnym obiekcie. Dopiero w ostatnim czasie wróciła do Rzeszowa, jednak mecze w roli gospodarza rozgrywa na Stadionie Miejskim, gdzie na co dzień swoje mecze rozgrywa miejscowa Stal.
Słabe wyniki spowodowały w trakcie trwania rundy jesiennej zmianę na stanowisku trenera drużyny. Szymona Grabowskiego, który zaliczył z Resovią drogę z III do I ligi, zastąpił 25 listopada dobrze znany w środowisku trenerskim Radosław Mroczkowski. Pod wodzą nowego szkoleniowca rzeszowianie rozegrali trzy spotkania, w których zanotowali dwie wyjazdowe porażki (0:1 z Koroną Kielce i 0:3 z Chrobrym Głogów) oraz domowy remis (w minioną środę 0:0 z Radomiakiem Radom).
Nasz zespół po serii trzech zwycięstw z rzędu odskoczył od miejsca spadkowego, jednak w środę przyszła porażka w zaległym meczu z Sandecją Nowy Sącz, co oznacza, że przewaga nad ostatnią w tabeli Resovią wynosi tylko 4 punkty. Ewentualne zwycięstwo da naszej drużynie spory komfort w trakcie przygotowań do rundy wiosennej, gdzie aż 11 z 17 spotkań rozegramy przy Harcerskiej. W Rzeszowie możemy się spodziewać występu będącego ostatnio w dobrej formie Farida Alego, który w Nowym Sączu nie zagrał z powodu czterech żółtych kartek. Żaden z naszych zawodników w sobotę nie będzie pauzował z powodu kartek, natomiast w zespole Resovii nie wystąpi z tego powodu napastnik, Cezary Demianiuk.
Po raz ostatni z Resovią rywalizowaliśmy w sezonie 2009/2010 w rozgrywkach II ligi grupy wschodniej. Oba spotkania zakończyły się wtedy remisami. Przy Harcerskiej padł wynik 2:2, a dwa gole dla GKS-u strzelił Tomasz Copik, natomiast w rewanżu w Rzeszowie zremisowaliśmy 1:1 po trafieniu Bartosza Hajczuka.
Transmisja ze spotkania przeprowadzona będzie na platformie IPLA, natomiast audycja z komentarzem na żywo z tego meczu zostanie przeprowadzona na naszym oficjalnym profilu na Facebooku.
Kurs w Fortunie na to, że GKS Jastrzębie wygra, a w spotkaniu padnie poniżej 2,5 gola, wynosi 5.10.
17. kolejka Fortuna 1 Ligi
Apklan Resovia - GKS Jastrzębie
Sobota, 12 grudnia, godz. 12:00, Stadion Miejski w Rzeszowie
Wszystkie spotkania Fortuna 1 Ligi możesz obstawiać na efortuna.pl.
„Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem.

- Sandecja wyszła na ten mecz z większym zaangażowaniem, co było widać na boisku. Niestety przespaliśmy pierwszą połowę, w której straciliśmy dwie bramki. Nie możemy jednak spuszczać głowy, musimy przeanalizować, co w tym meczu zrobiliśmy źle, żeby w kolejnym meczu się to nie powtórzyło.
- Wszystko, co robił rywal, mieliśmy przedstawione na przedmeczowych analizach. Myślę, że kluczową rolę odegrała większa determinacja u Sandecji, ale ciężko mi powiedzieć, z czego to wynikało. Mam nadzieję, że taki występ, jaki zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie, już nigdy więcej się nie powtórzy.
- Farid jest ostatnio w dobrej formie i wnosi dużo jakości, ale na jego miejsce są też inni zawodnicy, którzy na pewno chcą się pokazać i dać z siebie 100 procent. W kolejnym meczu Farid będzie mógł już zagrać i na pewno pomoże nam w odniesieniu korzystnego rezultatu.
- W Rzeszowie musimy zagrać przede wszystkim z dużo większą determinacją. Każdy mecz jest ważny i każdy trzeba wygrać, ale ta końcówka rundy, gdy graliśmy z bezpośrednimi rywalami do utrzymania, były szczególnie ważne. Wierzę, że w Rzeszowie nie zawiedziemy i zdobędziemy trzy punkty.

