Ślęza Wrocław plasuje się w środku ligowej tabeli, zajmując aktualnie ósme miejsce z czterdziestoma pięcioma punktami na koncie. Wrocławianie są jednak zespołem nieobliczalnym, o czym przekonały się w tej rundzie choćby Ruch Zdzieszowice czy Stal Brzeg, z którymi Ślęza zgarnęła komplet punktów. W ostatnich tygodniach z powodu różnych czynników Ślęza rozegrała aż pięć spotkań z rzędu na własnym terenie (czyli w Oławie), trzykrotnie wygrywając oraz dwa razy przegrywając i środowy mecz w Jastrzębiu będzie dla wrocławian pierwszym wyjazdem od 13 maja. Szczególną uwagę zwraca dorobek strzelecki napastnika Ślęzy, Macieja Firleja, który w czterech ostatnich meczach pięciokrotnie pokonywał bramkarza rywali.
W spotkaniu rozegranym w ramach rundy jesiennej w Oławie padł wynik 1:1, a bramkę dla GKS-u zdobył Daniel Szczepan. Trzeba jednak dodać, że tamto spotkanie było rozgrywane na fatalnej murawie, która była bardzo grząska, co z pewnością nie ułatwiło żadnej z drużyn zadania.
Nasi zawodnicy po trzech kolejnych zwycięstwach, w minioną sobotę musieli uznać wyższość zawodników Stali Brzeg, co wykorzystał Ruch Zdzieszowice, zbliżając się do nas na jeden punkt. W takiej sytuacji nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak ważne może być środowe spotkanie. Na szczęście w dalszym ciągu wszystko w nogach i głowach naszych zawodników, ale bez wątpienia w tym najważniejszym momencie sezonu potrzebują oni głośnego wsparcia z trybun, dlatego gorąco zapraszamy wszystkich sympatyków GKS-u na środowe spotkanie! Bądźcie naszym dwunastym zawodnikiem!
Mecz rozpocznie się w środę, 7 czerwca, o godzinie 18:00 na Stadionie Miejskim.
Piotrek, życzymy Ci jeszcze raz wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu prywatnym oraz zawodowym oraz wielu sukcesów w barwach GKS-u 1962 Jastrzębie.
Transmisja zostanie przeprowadzona przez portal jas24info.pl pod adresem transmisja.jas24info.pl, natomiast wszelkie wpływy z transmisji trafią na konto klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A.
Podstawowe informacje dotyczące transmisji w systemie Pay-per-view:
- cena zakupu kodu uprawniającego do uruchomienia transmisji to 10 złotych. Kod upoważnia do oglądania jednej aktywnej sesji w tym samym czasie.
- aby obejrzeć mecz, należy wpisać zakupiony wcześniej kod na stronie transmisja.jas24info.pl i wejść do pokoju transmisji.
- płatności dokonywane są za pośrednictwem serwisu payu.pl, a kod zostanie przesyłany na adres e-mail podany podczas dokonywania płatności.
- do zakupienia kodu nie jest wymagane zakładanie konta.
- transmisja jest obsługiwana przez portal jas24info.pl, natomiast płatności dokonywane są na rzecz klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A.
- regulamin dostępu do transmisji dostępny jest na stronie transmisja.jas24info.pl.
Daniel, życzymy Ci jeszcze raz wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu prywatnym oraz zawodowym oraz wielu sukcesów w barwach GKS-u 1962 Jastrzębie.
Krystian Pikaus (Stal Brzeg): Dzisiaj naszym atutem była skuteczność, której brakowało nam w poprzednich spotkaniach. Tym się różni ta drużyna od drużyny z poprzedniej rundy. Wtedy wykorzystywaliśmy wszystko, a w tej rundzie prawie nic. Ale dzisiejsze spotkanie pokazało, że jednak mamy szczęście i prawie stu procentową skuteczność. Mieliśmy dobrze rozpracowanych rywali, wszystko zostało przekazane zespołowi. Graliśmy dobrze od tyłu, tak jak zamierzaliśmy. Chcieliśmy odciąć kilku zawodników GKS-u od gry, co nam się udało i to było kluczem do zwycięstwa. Cały zespół pokazał dzisiaj charakter i wolę walki. Wszystko było na takim poziomie, na jakim miało być.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Nie mogę dojść do siebie po takim meczu. Ciężko jest mi zrozumieć, jak można takie spotkanie przegrać, ale jeśli traci się cztery bramki, to ciężko myśleć o zwycięstwie. Trzy z tych czterech bramek to były bardzo duże prezenty z naszej strony. Ilością stworzonych przez nas sytuacji można obdzielić pięć ostatnich spotkań, przeciwnik kilka razy wybijał piłkę z linii bramkowej… Nie mieliśmy dzisiaj szczęścia ani w defensywie, ani w ofensywie. Strzelamy trzy bramki na wyjeździe i nie wywozimy nawet punktu. To boli, bardzo boli. Trzeba się jak najszybciej pozbierać i walczyć dalej. Kolejny mecz w środę, ale pod względem fizycznym dojdziemy do siebie, a psychika? Będziemy nad tym pracować, nie mamy zresztą innego wyjścia, żeby w środę wyjść z wiarą w to, że stać nas ten cel osiągnąć. On jest cały czas bardzo realny. Wszystko zależy od nas, nie musimy się na nikogo oglądać. Nikt nam nie dał tej zdobyczy punktowej, którą mamy dzisiaj. Sami ją sobie wypracowaliśmy. Ciężkie mecze przed nami, ale ta runda pokazała, że łatwych nie było.
Foto: Arkadiusz Kogut

