Materiał video przygotowany przez portal jas24info.pl o najbliższym meczu Pniówek - GKS.
Dla Oskara Mazurkiewicza występ przeciwko Skrze Częstochowa był pierwszym meczem w barwach GKS-u po prawie 8 miesiącach przerwy. Niestety w 80. minucie musiał opuścić murawę z powodu urazu, który po dokładniejszych badaniach okazał się dość groźny. Oskar w starciu z przeciwnikiem doznał skręcenia stawu kolanowego oraz naderwania więzadła pobocznego. Teraz Oskara czeka około czterech tygodni przerwy, co oznacza, że w tym sezonie prawdopodobnie nie wybiegnie już na boisko
Kamil, jest z nami od sezonu 2009/2010! Dziękujemy "Carlos" i czekamy na kolejne piękne asysty i bramki w Twoim wykonaniu!
Foto: Arkadiusz Kogut
Jakub Dziółka (Skra Częstochowa): Gratuluję trenerowi Skrobaczowi zwycięstwa. Walka o awans będzie na pewno dalej trwała wśród tych drużyn, które są nim zainteresowane. Ja dziękuję mojemu zespołowi za wysiłek i za to, że tak długo, jak to było możliwe, stawiali czoła liderowi. Straciliśmy dzisiaj dwie bramki po stałych fragmentach gry, co dawno się nam nie zdarzyło. Pierwsza bramka po błędzie w komunikacji naszej linii obrony ustawiła mecz, przez co potem mieliśmy problemy w budowaniu kolejnych naszych akcji.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Tak jak powiedział trener gości, bój toczy się dalej. Ja dzisiaj nie będę za wiele komentował. To zwycięstwo dedykuję tym wszystkim, którzy postawili już na nas krzyżyk, tak że wszystkiego najlepszego.
Pierwsze minuty spotkania przeciwko Skrze nie przyniosły zbyt wielu emocji. Oba zespoły grały dośc ostrożnie, nie rzucając się do ataku, przez co niewiele było sytuacji podbramkowych. Goście próbowali rozmontować naszą defensywę dośrodkowaniami, z którymi jednak bez problemu radził sobie Jakub Świerczek.
Na pierwszy celny strzał naszych zawodników musieliśmy czekać do 28. minuty, kiedy to Jadach ładnie zgrał piłkę do Farida Alego, lecz jego płaski strzał obronił Rafał Kotecki. Po kilkudziesięciu sekundach groźnie zrobiło się pod nasza bramką. Niedokładnie piłkę wybijał Piotr Pacholski, ale na szczęście dwa strzały przyjezdnych zostały ofiarnie zablokowane i na tym emocje w pierwszej części gry właściwie dobiegły końca, ponieważ żadna ze stron nie potrafiła skonstruować dogodnych okazji pod bramką rywala.
Od początku drugiej połowy osiągnęliśmy znaczną przewagę i gra toczyła się głównie na połowie Skry. W 59. minucie udokumentowaliśmy naszą dobrą grę bramką. Spod linii środkowej dośrodkowywał Farid Ali, a Kamil Szymura ubiegł wychodzącego bramkarza i strzałem głową umieścił piłkę w bramce. Pięć minut później spod linii końcowej zgrywał Oskar Mazurkiewicz, lecz będący w dobrej pozycji Daniel Szczepan nie utrzymał równowagi i nie zdołał oddać strzału.
W 69. minucie mieliśmy kopię akcji sprzed dziesięciu minut. Z rzutu wolnego świetnie na głowę Caniboła dośrodkował Ali, a nasz napastnik głową zdobył swojego szesnastego gola w lidze. Mając wynik i grę pod kontrolą, nie forsowaliśmy tempa, grając mądrze w defensywie i nie dopuszczając częstochowian pod bramkę Świerczka. Dwubramkowe prowadzenie utrzymało się do końca spotkania, dzięki czemu zachowujemy dwa punkty przewagi nad Ruchem Zdzieszowice, który wysoko pokonał na wyjeździe Olimpię Kowary.
20 maja, Jastrzębie-Zdrój, godz. 17:00
GKS 1962 Jastrzębie - Skra Częstochowa 2:0 (0:0)
1:0 - Kamil Szymura (59 min.)
2:0 - Wojciech Caniboł (69 min.)
GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek - Oskar Mazurkiewicz (80. Marcin Ruda), Kamil Szymura, Piotr Pacholski, Dawid Weis, Farid Ali, Damian Tront, Dominik Szczęch, Wojciech Caniboł (81. Tomasz Musioł), Kamil Jadach (90. Maciej Gaszka), Daniel Szczepan (90. Tomasz Dzida).
Skra Częstochowa: Rafał Kotecki - Piotr Mastalerz (45. Konrad Gerega), Adrian Błaszkiewicz, Mateusz Woldan, Oktawian, Sławomir Ogłaza, Adam Olejnik, Piotr Nocoń (18. Kamil Witkowski), Patryk Mularczyk, Dawid Niedbała (79. Daniel Rumin), Damian Nowak.
Sędzia: Mateusz Bielawski (Katowice).
Żółte kartki: Ogłaza (Skra).
Widzów: 550.
Oskar reprezentował barwy GKS-u od rundy wiosennej sezonu 2014/15, przychodząc do naszego klubu z MOSiR-u Jastrzębie. W ubiegłej rundzie doznał jednak kontuzji, która wykluczyła go z gry na dłuższy czas i od lutego, po wygaśnięciu umowy z klubem, pozostawał wolnym zawodnikiem. W tym czasie Oskar przechodził rekonwalescencję po przebytym urazie i po dojściu do pełnej sprawności ponownie będzie reprezentował barwy GKS-u.
Mazurkiewicz będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu przez trenera Skrobacza na najbliższy mecz przeciwko Skrze Częstochowa.

