Sędziami asystentami będą Adam Kupsik i Marcin Ciepły, a sędzią technicznym będzie Maciej Pelka. W tym sezonie sędzia Krasny sędziował jeden mecz GKS-u Jastrzębie. Było to spotkanie z Radomiakiem Radom, zakończone zwycięstwem Radomiaka 1:0.
- Dlaczego zdecydowałem się na przejście do GKS-u? Po awansie Stali Mielec do ekstraklasy zatrudniony został nowy sztab szkoleniowy, który podjął decyzję, że nie widzi mnie w składzie i otrzymałem wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Stało się to w momencie, gdy kadry innych zespołów były już zamknięte, co trochę utrudniało poszukiwanie nowego klubu. Miesiąc musiałem się „przemęczyć” i poczekać na coś konkretnego. Tak to wyglądało i ostatecznie trafiłem do Jastrzębia.
- Staram się za bardzo nie zwracać uwagi na tabelę. Zawsze starałem się po prostu podchodzić pozytywnie do zespołu i do ludzi, z którymi pracuję. Mam nadzieję, że nie inaczej będzie w Jastrzębiu. To, że GKS jest aktualnie w dołku, nie ma dla mnie większego znaczenia, bo wiele zespołów w pierwszej lidze jest bardzo wyrównanych, każdy może wygrać z każdym. Nie ma większej różnicy pomiędzy drużynami z dołu i z czoła tabeli.
- Jeśli chodzi o mnie, to sporo meczów rozegrałem na pozycji środkowego obrońcy, ale jeszcze więcej na pozycji numer „6”, czyli defensywnego pomocnika i szczerze mówiąc na tej pozycji czuję się optymalnie. Mocne strony? Myślę, że potrafię się dobrze ustawić czy to w odbiorze, czy między linią obrony i ataku, i poszukać podaniem partnerów.
- Na pewno będziemy dążyć do osiągnięcia jak najlepszych wyników, a co z tego wyjdzie, to się okaże. Poza tym mam rodzinę, którą chciałbym sprowadzić do Jastrzębia, z czym nie powinno być żadnych problemów.
- Wiem, że trenerem w Legnicy jest Jarosław Skrobacz, który pracował w Jastrzębiu cztery lata, ale wydaje mi się, że przygotowujemy się do tego spotkania jak do każdego innego meczu. Do tej pory mamy na swoim koncie zero punktów i wydaje mi się, że jest to najwyższy czas, żeby coś udowodnić i zrobić dobry wynik, bo GKS Jastrzębie nie zasługuje na to miejsce w tabeli, na którym obecnie się znajduje.
33-letni doświadczony Słowak, mierzący 184 cm wzrostu, wzmocni rywalizację w środku pola naszego zespołu. Do 2013 roku występował na Słowacji, głównie w MFK Ružomberok, którego jest wychowankiem, z krótką przerwą na grę dla FK Rača (2006/2007) i MFK Tatran Liptovský Mikuláš (wiosna 2008). W słowackiej ekstraklasie rozegrał 67 meczów. W 2013 roku trafił do pierwszoligowego Górnika Łęczna, z którym wywalczył awans do Ekstraklasy. Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym występował w zespole z Łęcznej przez dwa sezony, rozgrywając w tym czasie 47 spotkań.
W sezonie 2016/2017 reprezentował barwy Bytovii Bytów, gdzie na zapleczu ekstraklasy zagrał w 11 spotkaniach. Kolejne dwa sezony spędził w Łódzkim Klubie Sportowym, z którym w sezonie 2017/2018 wywalczył awans z II do I ligi, a sezon później do ekstraklasy, będąc ważną postacią drużyny. Dla zespołu z Łodzi rozegrał w sumie 29 meczów. Sezon 2019/2020 spędził w innym pierwszoligowcu, Stali Mielec, z którą także wywalczył awans do ekstraklasy, a na pierwszoligowych boiskach w zespole z podkarpacia rozegrał 29 meczów. W bieżących rozgrywkach nie miał jednak okazji wystąpić w ekstraklasie w zespole Stali.
Lukáš, witamy w Jastrzębiu i życzymy powodzenia!
23-letni zawodnik dołączył do GKS-u Jastrzębie przed rozpoczęciem rundy wiosennej sezonu 2019/2020 właśnie z Błękitnych Stargard. Nie zdołał się jednak przebić do wyjściowego składu GKS-u, pojawiając się na murawie w zaledwie w czterech spotkaniach – dwóch w poprzednim sezonie i dwóch obecnego sezonu. W sumie przebywał na boisku przez 97 minut.
Błękitni Stargard po siedmiu rozegranych meczach zajmują 15. miejsce w tabeli II ligi z dorobkiem siedmiu punktów.
Filip, życzymy powodzenia!

