Skrót meczu 12.kolejki II ligi GKS 1962 Jastrzębie - Grabrania Kraków oraz konferencja pomeczowa.
Skrót meczu 12.kolejki II ligi GKS 1962 Jastrzębie - Grabrania Kraków oraz konferencja pomeczowa.
Foto: Arkadiusz Kogut
Mirosław Hajdo (Garbarnia Kraków): Na pewno przyjechaliśmy na bardzo ciężki teren. Wyniki GKS-u w lidze i na własnym terenie robią bardzo duże wrażenie i wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Spotkanie bardzo dobrze nam się ułożyło, strzeliliśmy szybko bramkę, stworzyliśmy później 2-3 zagrożenia pod bramką przeciwnika. GKS wyrównał, ale po przerwie po stałym fragmencie gry dopisało nam szczęście i zdobyliśmy drugiego gola. Mogliśmy w drugiej połowie lepiej wykończyć kontry, z którymi wychodziliśmy. Od połowy drugiej połowy Jastrzębie uzyskało przewagę optyczną, stwarzając sobie jedną czy dwie fajne sytuacje, ale na szczęście z tego wybrnęliśmy. Na pewno się cieszymy, ale myślę, że remis również by nikogo nie krzywdził.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Gratuluję gościom zwycięstwa. My zagraliśmy dzisiaj słabszy mecz. Było w naszej grze za dużo przestojów, za co miałem w przerwie do zawodników pretensje. Wyjaśniliśmy sobie parę spraw i myśleliśmy, że na drugą połowę wyjdziemy bardziej skoncentrowani. Niestety po raz drugi straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Wtedy powietrze zeszło z nas na 10-15 minut. Przychodzi nam przełknąć gorycz porażki, ale z drugiej strony cały czas powtarzamy, że ta liga jest tak wyrównana, że drużyny, które są nawet na dole tabeli potrafią punktować i wygrywać. W każdym meczu będzie o punkty ciężko, trzeba je po prostu wywalczyć, a niekiedy wydrzeć przeciwnikowi z gardła. Dzisiaj nam czegoś zabrakło i niestety przegraliśmy.
Spotkanie rozpoczęło się dla nas fatalnie. Już w 2. minucie Karol Kostrubała precyzyjnym uderzeniem głową wyprowadził Garbarnię na prowadzenie. Kilkadziesiąt sekund później do remisu mógł doprowadzić Oskar Mazurkiewicz, lecz jego strzał świetnie obronił Aleksander Kozioł. Nasi zawodnicy nie podłamali się po stracie bramki i konstruowali niezłe akcje, które przyniosły skutek w 19. minucie. Po świetnej kontrze Farid zacentrował w punkt do Daniela Szczepana, który pewnym strzałem głową doprowadził do remisu.
Goście również grali nieźle w tej części gry i w 32. minucie było bardzo groźnie po strzale z dystansu Serafina, który z najwyższym trudem Grzegorz Drazik sparował na rzut rożny. W 38. minucie mogliśmy przeprowadzić zabójczą akcję po przejęciu piłki w środku pola, po którym wyszliśmy z akcją trzech na jednego, ale Marcin Ruda zagrał zbyt mocno do Szczepana i Kozioł zdołał ubiec naszego napastnika.
Po rozpoczęciu drugiej połowy to nasz zespół jako pierwszy stworzył zagrożenie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Farid Ali, piłkę strącił Kamil Jadach, ale ta trafiła w boczną siatkę. Goście odpowiedzieli po kilkudziesięciu sekundach najlepiej jak mogli i po centrze z rzutu wolnego Dariusz Łukasik z metra głową wpakował piłkę do bramki.
Po zdobytej bramce krakowianie zaczęli mądrze się bronić, oddając nam inicjatywę. Zagrożenie bramki Kozioła stwarzaliśmy głównie po uderzeniach z dystansu, jednak wynik pozostawał cały czas bez zmian. W ostatnich minutach zagraliśmy nawet na czterech napastników, ale to nie był najlepszy dzień naszej drużyny. Ostatecznie Garbarnia wywozi z Jastrzębia-Zdroju trzy punkty, a my notujemy pierwszą porażkę w tym sezonie na własnym terenie.
7 października, Radom, godzina 17:00
GKS 1962 Jastrzębie - Garbarnia Kraków 1:2 (1:1)
0:1 - Karol Kostrubała (2 min.)
1:1 - Daniel Szczepan (19 min.)
1:2 - Dariusz Łukasik (53 min.)
GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz, Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Bartosz Semeniuk (79. Tomasz Dzida), Marcin Ruda (59. Wojciech Caniboł), Damian Tront, Farid Ali (74. Dominik Szczęch), Kamil Jadach, Daniel Szczepan (70. Kamil Adamek).
Garbarnia Kraków: Aleksander Kozioł - Łukasz Pietras, Patryk Serafin, Michał Kitliński (69. Serhii Krykun), Marcin Siedlarz (46. Mateusz Ciesielski), Arkadiusz Garzeł, Damian Nieśmiałowski, Karol Kostrubała, Krzysztof Kalemba (46. Dariusz Łukasik), Michał Mistrzyk, Szymon Kiebzak (80. Filip Wójcik).
Sędzia: Marcin Kochanek (Opole).
Żółte kartki: Szczepan, Caniboł, Kulawiak, Szymura (GKS) oraz Pietras, Serafin, Kozioł (Garbarnia).
Widzów: 1450
W porównaniu do meczu z Radomiakiem Radom w składzie wyjściowym doszło do jednej zmiany. Pauzującego za cztery żółte kartki Krzysztofa Gancarczyka zastąpi Daniel Szczepan. Na ławce rezerwowych znaleźli się za to nieobecni podczas spotkania w Radomiu Wojciech Caniboł oraz Kamil Adamek. W składzie jest także Bartosz Semeniuk, który mecz w Radomiu zakończył z urazem, ale jak się ostatecznie okazało, nie na tyle groźnym, aby nie wystąpił w dzisiejszym meczu.
GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Bartosz Semeniuk, Marcin Ruda, Damian Tront, Farid Ali, Kamil Jadach, Daniel Szczepan.
Ławka rezerwowych: Bartosz Szelong, Damian Zajączkowski, Dominik Szczęch, Tomasz Musioł, Tomasz Dzida, Kamil Adamek, Wojciech Caniboł.
Kto z GKS-u zrobi największą karierę?
Damian Tront
Najlepszy dowcip z szatni?
Jest ich zbyt dużo.
Największy dowcipniś w GKS-ie?
Daniel Szczepan
Najlepszy obecnie piłkarz II ligi?
Kamil Jadach, Farid Ali
Twój pseudonim w drużynie?
Dzidzi
Hobby?
Sport, Muzyka
Ulubiona potrawa?
Nie mam.
Ulubiona muzyka/wykonawca?
Wszytko co wpadanie w ucho
Ulubiona książka?
Biografia Messiego
Ulubiony film?
Hobbit
Ekstraklasa czy Premiership w tv?
Ekstraklasa
Twoja największa zaleta?
Pomidor
Twoja największa wada?
Pomidor
W jakim klubie widzisz siebie za 5 lat?
Czas pokaże.
Za 10?
Tak daleko w przyszłość nie wybiegam.
Wymarzona liga, w której chciałbyś zagrać?
La Liga
Plan na „po karierze”? Coś związanego z piłką?
Wszystko co związane z piłką.
Które miejsce zajmie GKS w tym sezonie?
Zobaczymy po sezonie.Oby jak najwyższe.
Kto awansuje do I ligi?
4 najlepsze zespoły.
Z sektorów F i G zostały wyłączone z użytkowania rzędy znajdujące się najbliżej płotu i murawy, a więc dostępne będą rzędy do numeru 18 włącznie. Na sektorze H dostępne będą rzędy do 16 włącznie.
Włączony do użytku został za to sektor E (czerwone krzesełka od strony kas), do rzędu 18 włącznie. Prosimy, aby miejsca na sektorze E zajmowali zawodnicy juniorskich zespołów GKS-u 1962 Jastrzębie.

