Wynik otworzył już w 10. minucie wracający do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Adam Wolniewicz, który wykorzystał podanie z rzutu rożnego Daniela Ferugi. Gospodarze czekali z odpowiedzią jedynie pięć minut, po których za sprawą ładnej akcji całego zespołu stan meczu wyrównał Nikita Kovalonoks. Do końca pierwszej połowy oba zespoły stworzyły po jednej świetnej okazji do objęcia prowadzenia (Koki Hinokio w 31. minucie oraz Marek Mróz w 37. minucie), ale na posterunku byli obaj bramkarze.
Po przerwie lepiej spisywał się Stomil, który swoją przewagę udokumentował golem Serafina Szoty po centrze z rzutu wolnego doskonale nam znanego Macieja Spychały. Olsztynianie wydawali się kontrolować zawody, ale w ostatnim kwadransie kapitalną partię rozegrał wspomniany już Farid Ali. W 76. minucie ulubieniec trybun Harcerskiej po świetnej indywidualnej akcji wyrównał na 2:2, zaś w doliczonym czasie gry po dwójkowej akcji z Patrykiem Skóreckim zapewnił jastrzębianom awans do kolejnej rundy Pucharu Polski!
22 sierpnia 2020, Olsztyn, godz. 19:45
Stomil Olsztyn - GKS Jastrzębie 2:3 (1:1)
0:1 - Adam Wolniewicz 10'
1:1 - Nikita Kovalonoks 15'
2:1 - Serafin Szota 56'
2:2 - Farid Ali 76'
2:3 - Farid Ali 90'
Stomil Olsztyn: 1. Vjaceslavs Kudrjavcevs - 18. Janusz Bucholc, 97. Wiktor Biedrzycki, 44. Serafin Szota, 25. Hubert Sadowski (81. 32. Ingo van Weert), 23. Jurich Carolina - 16. Koki Hinokio, 15. Jakub Tecław, 8. Maciej Spychała (70. Sebastian Jarosz), 24. Sam van Huffel - 21. Nikita Kovalonoks (70 Skender Loshi).
GKS Jastrzębie: 81. Mariusz Pawełek - 16. Dominik Kulawiak, 2. Mateusz Bondarenko, 93. Adam Wolniewicz, 3. Mateusz Słodowy - 7. Patryk Skórecki, 21. Marek Mróz, 8. Kamil Jadach, 20. Daniel Feruga, 10. Farid Ali - 99. Daniel Rumin (70. 15. Daniel Szczepan).
W wewnętrznym głosowaniu drużynowym wybrana została także nowa rada drużyny, w skład której weszli Farid Ali, Grzegorz Drazik, Daniel Feruga, Mariusz Pawełek, Patryk Skórecki i Adam Wolniewicz.
Przypomnijmy, że poprzednim kapitanem GKS-u Jastrzębie był Kamil Szymura, lecz zdecydował się na kontynuowanie kariery w GKS-ie Tychy. Jego zastępcą był Damian Tront, który w nowym sezonie reprezentował będzie barwy Miedzi Legnica.
W obu zespołach w trakcie letniej przerwy doszło do sporych zmian. Z oboma klubami pożegnali się podstawowi zawodnicy, jednak wydaje się, że większą rewolucję przeszedł klub z Olsztyna. Z drużyny odeszło aż jedenastu graczy, w tym Mateusz Bondarenko, który zasilił szeregi GKS-u Jastrzębie i już w pierwszym oficjalnym meczu w barwach GKS-u być może będzie miał szanse wystąpić przeciwko swojemu byłemu zespołowi. W ich miejsce na chwilę obecną Stomil zakontraktował pięciu graczy. Jednym z nich jest były piłkarz GKS-u Jastrzębie, Maciej Spychała, który reprezentował barwy naszego Klubu w sezonie 2018/2019.
Trener Paweł Ściebura również musi poniekąd budować nową drużynę, ponieważ z naszego zespołu odeszło kilku podstawowych w ostatnich latach zawodników – Kamil Szymura, Dawid Gojny, Łukasz Norkowski, Damian Tront, Bartosz Jaroszek czy Kamil Adamek. Ponadto z zespołem pożegnali się także Petr Galuska i Daniel Liszka. W ich miejsce sprowadzeni zostali, oprócz wspomnianego wcześniej Bondarenki, obrońca Michał Rutkowski, pomocnicy Daniel Feruga i Łukasz Zejdler oraz napastnik Daniel Rumin.
Obie drużyny rozegrały przed rozpoczęciem sezonu po dwa sparingi i w żadnym z nich nie zdołały odnieść zwycięstwa. Olsztynianie zmierzyli się kolejno z Sokołem Ostróda, czyli beniaminkiem II ligi, i przegrali 1:2, a także bezbramkowo zremisowali z innym drugoligowcem, Wigrami Suwałki. Z kolei GKS Jastrzębie przegrał z MFK Karvina 0:2 oraz z GKS-em Katowice 1:5.
1/32 finału Fortuna Puchar Polski
Stomil Olsztyn - GKS Jastrzębie
Sobota, 22 sierpnia, godz. 19:45, Stadion OSiR w Olsztynie
Dla 27-letniego bramkarza najbliższy sezon będzie dziewiątym z rzędu w zielono-czarno-żółtych barwach. „Draziu” dołączył do GKS-u Jastrzębie przed sezonem 2012/2013, kiedy nasz zespół występował w IV lidze. Ma na swoim koncie trzy awanse (do III, II i I ligi), a przez niemal dekadę rozegrał dla naszego zespołu ponad 200 oficjalnych meczów.
W poprzednim sezonie wystąpił w 18 meczach (16 w Fortuna 1 Lidze i 2 w Pucharze Polski), zachowując czyste konto w czterech z nich.
Nastąpiły także zmiany gospodarza meczów GKS-u Jastrzębie przeciwko Puszczy Niepołomice, Miedzi Legnica i GKS-owi Tychy. Mecze z tymi rywalami, pierwotnie zaplanowane w Jastrzębiu-Zdroju, zostaną rozegrane w rundzie jesiennej na wyjazdach, natomiast rewanże w rundzie wiosennej odbędą się przy Harcerskiej.
Jeśli chodzi o spotkania przeciwko Radomiakowi Radom i Widzewowi Łódź, w dalszym ciągu nie zapadły ostateczne decyzje dotyczące terminu i miejsca rozegrania tych spotkań. Gdy tylko wszystkie formalności zostaną dopełnione, niezwłocznie o tym poinformujemy.
Przypominamy, że na Stadionie Miejskim w Jastrzębiu-Zdroju trwa aktualnie montaż systemów podgrzewania oraz nawadniania murawy, w efekcie czego GKS Jastrzębie wróci na Harcerską dopiero w listopadzie.
- Cieszę się, że GKS Jastrzębie zaufał moim umiejętnościom, a moja osoba spodobała się w Jastrzębiu. Teraz ja chcę się odwdzięczyć za to dobrą postawą na boisku i pokazać, że zasługuję na to, żeby grać w GKS-ie i stawiać kolejne kroki.
- Jak drużyna dobrze gra, to wiem, że wtedy wszystko dobrze się układa. Zawsze powtarzano mi, że to drużyna promuje jednostki i przy tym zostańmy. Najważniejsze jest to, żeby drużyna dobrze funkcjonowała, a wtedy wszystko pójdzie pomyślnie. Chciałbym jak najczęściej występować w pierwszym składzie i przyczynić się do dobrych wyników i mam nadzieję, że tak to będzie wyglądało.
- Z trenerem Ścieburą miałem kontakt w poprzednim sezonie w Skrze Częstochowa i na pewno miało to jakieś znaczenie przy wybieraniu przeze mnie klubu. Tamten okres wspominam bardzo dobrze. Trochę się o Skrze w II lidze zrobiło głośno, a nasza praca wyszła na dobre. Liczę, że tak samo to będzie wyglądało w Jastrzębiu i zrobimy dobry wynik.
- W ostatnim czasie często zmieniałem szatnie, w poprzednim roku byłem w dwóch klubach, ale przyjście do GKS-u było dość płynne. Może właśnie z tego powodu, że okres nowych znajomości mam już za sobą, bo spędziłem trochę czasu z chłopakami i szybko się wkomponowałem. Muszę drużynę pochwalić, bo bardzo dobrze mnie przyjęła i mam nadzieję, że wszystko będzie szło w dobrą stronę.
- Mam nadzieję, że pokażę swoje walory. Jestem obrońcą, więc wymaga się ode mnie powstrzymywania napastników rywali. Napastnicy cieszą się ze zdobytych bramek, a ja się cieszę, jeśli tego nie zrobi. Każdy ma swoje zadania na boisku, chociaż myślę, że w ofensywie mogę coś dołożyć od siebie po stałym fragmencie gry. Cały czas się jednak rozwijam i na pewno mam dużo do poprawy, ale myślę, że GKS Jastrzębie to dobry klub, by swoje umiejętności podnosić. Chciałbym, aby obie strony były zadowolone.

