Sędzią głównym będzie Paweł Pskit z Łodzi. Na liniach asystować mu będą Marcin Hankiewicz i Michał Sobczak, a sędzią technicznym będzie Ewa Augustyn. W poprzednim sezonie sędzia Pskit prowadził trzy mecze GKS-u Jastrzębie. Były to wyjazdowe spotkania ze Stomilem Olsztyn (porażka 2:1), GKS-em Tychy (remis 2:2) i Miedzią Legnica (remis 1:1).
Andrzej Bledzewski ma na swoim koncie rozegranych 213 meczów na szczeblu ekstraklasy w barwach Górnika Zabrze, Szczakowianki Jaworzno, Górnika Łęczna i Arki Gdynia. Reprezentował również barwy Bałtyku Gdynia, którego jest wychowankiem, a także Polonii Bytom, Warty Poznań, Miedzi Legnica i maltańskiego Birkirkara FC. W swoim piłkarskim CV ma także jeden występ w seniorskiej reprezentacji Polski (13 lutego 2020 roku przeciwko Irlandii Północnej) oraz mistrzostwo Europy do lat 16, zdobyte w 1993 roku.
Po zakończeniu kariery pracował jako trener bramkarzy w Gryfie Wejherowo, Olimpii Grudziądz, a ostatnio w GKS-ie Katowice. Andrzej Bledzewski zastąpi na tym stanowisku Piotra Pasia, który pracował z naszymi bramkarzami w końcówce poprzedniego sezonu, jednak nie mógł kontynuować pracy w naszym klubie ze względu na sprawy prywatne i zawodowe. Dziękujemy serdecznie trenerowi Pasiowi za wkład w utrzymanie zespołu w Fortuna 1 Lidze!
Witamy w GKS-ie i życzymy powodzenia!
„Skóra” trafił do GKS-u Jastrzębie z Błękitnych Stargard przed rozpoczęciem sezonu 2018/2019. W pierwszym sezonie rozegrał w zielono-czarno-żółtych barwach 27 meczów w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi i jeden w Pucharze Polski. Zdobył trzy gole, wpisując się na listę strzelców w spotkaniach przeciwko Rakowowi Częstochowa, Wigrom Suwałki i Sandecji Nowy Sącz. W zakończonym przed kilkoma tygodniami sezonie 2019/2020 Patryk wystąpił w 18 spotkaniach ligowych i dwóch Pucharu Polski.
Nowa umowa Patryka z GKS-em Jastrzębie obowiązywać będzie do 30 czerwca 2021.
- Co skłoniło pana do powrotu do naszego regionu?
- Przede wszystkim dobrze znam specyfikę szatni na Śląsku i właśnie tutaj czuję się najlepiej. Cieszę się, że będę grał w Jastrzębiu i uważam, że GKS to dobra drużyna. Jestem dobrej myśli w kwestii nadchodzącego sezonu.
- Zapewne przyświecają panu także jakieś osobiste cele na ten jastrzębski etap przygody z futbolem.
- Jeśli chodzi o mnie, to na pewno chciałbym poprawić swoje piłkarskie statystyki. Natomiast nie ukrywam, że dla mnie najważniejszym celem jest drużyna. Jeśli zespół jest wysoko w tabeli i po prostu dobrze gra w piłkę, to poszczególni zawodnicy również zyskują indywidualnie. Podkreślam, że dla mnie najważniejsze są cele drużynowe.
- W czerwcu zagrał pan przy Harcerskiej przeciw GKS Jastrzębie. Jak pan wspomina tamto spotkanie z perspektywy zawodnika Chojniczanki?
- Dla Chojniczanki był to mecz ostatniej szansy na nawiązanie walki o utrzymanie, ponieważ uciekały nam ekipy z dołu tabeli. Graliśmy z nożem na gardle, a mecz ułożył się po naszej myśli. Nie mogę także nie zapomnieć tego słynnego gradobicia, przez które spotkanie zostało przerwane. Nigdy wcześniej nie byłem świadkiem czegoś takiego.
- W pana CV znajdziemy także Banik Ostrawa. Zdobył pan nawet gola w ekstraklasie naszych południowych sąsiadów.
- Szczerze mówiąc, nie jestem w stu procentach pewien, przeciw komu padła ta bramka. Przypuszczalnie był to pojedynek z FK Mlada Boleslav. Pamiętam, że grałem wówczas na skrzydle. Czechy to był interesujący epizod w moim piłkarskim życiu. Byłem wtedy młodym chłopakiem i zbierałem doświadczenie. Cieszę się, że miałem tę możliwość i wspominam tamten czas bardzo dobrze. Miałem wtedy okazję zetknąć się m.in. z Markiem Jankulovskim, który u schyłku kariery powrócił do Banika. Było więc od kogo czerpać dobre wzorce.
-Czego jako kibice GKS Jastrzębie możemy się po panu spodziewać?
- Zawsze oddaję serce mojemu zespołowi. Liczy się dla mnie tylko drużyna. Moją postawą na boisku zawsze będę starał się udowodniać, że mogę być w tym klubie.
Łukasz Zejdler urodził się 22 marca 1992 roku w Raciborzu i przygodę z futbolem rozpoczynał w miejscowej Unii. W 2010 roku trafił do czeskiego Banika Ostrawa, w którego szeregach zanotował debiut w miejscowej ekstraklasie i zapisał na swoje konto jednego gola w czeskiej elicie. W 2012 roku Zejdler wrócił do Polski, przez cztery lata grając dla popularnych „Pasów” (32 spotkania w ekstraklasie), a następnie reprezentując barwy kolejno GKS Katowice, Chrobrego Głogów, Widzewa Łódź i wspomnianej Chojniczanki. W rundzie wiosennej zagrał w dwunastu meczach ekipy z Chojnic, w tym również w pamiętnym spotkaniu przy Harcerskiej.
Łukasz, witamy w Jastrzębiu i życzymy samych sukcesów!
W pierwszą połowę lepiej weszli gospodarze, którzy po 16 minutach prowadzili dwiema bramkami, przy czym pewną „zasługę” przy drugiej z nich miały nasze zasieki obronne. Jastrzębianie odpowiedzieli w 40. minucie trafieniem Daniela Rumina, który znalazł trochę miejsca w jedenastce Katowic i odzyskał kontakt z rywalem.
Po przerwie więcej z gry mieli podopieczni Pawła Ściebury, ale nie potrafili tej przewagi przekuć na gole zarówno z akcji (Patryk Skórecki miał w 55. minucie idealną okazję do wyrównania), jak i z seryjnie wykonywanych rzutów wolnych. Niestety, zamiast drugiego gola dla naszego zespołu zobaczyliśmy trzecią bramkę dla gospodarzy, gdy na kwadrans przed końcem zawodów pięknym uderzeniem w okienko z dystansu popisał się Patryk Szwedzik. Od tego momentu inicjatywa wróciła do zespołu z Katowic, który dołożył jeszcze dwa gole i skompletował okazałe sparingowe zwycięstwo.
15 sierpnia, Katowice, godz. 10:00
GKS Katowice - GKS Jastrzębie 5:1 (2:1)
1:0 – Michał Gałecki 11’
2:0 – Filip Kozłowski 16’
2:1 – Daniel Rumin 40’
3:1 – Patryk Szwedzik ‘75
4:1 – Bartosz Jaroszek ‘83
5:1 – Patryk Szwedzik s‘86
GKS Jastrzębie (I połowa): Grzegorz Drazik (35. Mariusz Pawełek) – Mateusz Słodowy, zawodnik testowany, Michał Rutkowski, Dominik Kulawiak – Patryk Skórecki, Kamil Jadach, Daniel Feruga, Łukasz Gajda, Farid Ali – Daniel Rumin.
GKS Jastrzębie (II połowa): Mariusz Pawełek (73. Leonid Otczenaszenko) – Mateusz Słodowy (60. Dominik Kulawiak), Adam Wolniewicz, Michał Rutkowski (60. zawodnik testowany), zawodnik testowany – Patryk Skórecki (60. Wojciech Łaski), Marek Mróz, Filip Karmański, Michał Mydlarz, Dominik Szczęch – Daniel Rumin (60. Łukasz Gajda).

