Pierwsza połowa spotkania w Grudziądzu była dość wyrównana, choć to nasz zespół miał lepsze sytuacje do zdobycia gola, których jednak nie można nazwać stuprocentowymi. Najgroźniej pod bramką Sapeli było w 22. minucie, kiedy to odebraliśmy piłkę na połowie Olimpii, Jadach zagrał do Gojnego, a ten uderzył z ostrego kąta, lecz Sapela wybił piłkę na róg. Oprócz tego swoich szans próbowali także Tront, Gojny, Jaroszek, Mróz czy w doliczonym czasie gry Jadach. Raz nawet piłka wpadła do bramki gospodarzy, ale sędzia wcześniej uznał, że po dośrodkowaniu Alego z rzutu rożnego futbolówka opuściła pole gry. Miejscowi jeśli już osiągali przewagę i uderzali na bramkę Pawełka, to tylko z dystansu, jednak nasz golkiper ani razu nie musiał interweniować.
Druga połowa była bardzo podobna do pierwszej. Żadna ze stron nie chciała się otworzyć, przez co oglądaliśmy głównie uderzenia z dystansu, które nie przynosiły skutku. Z upływem czasu gospodarze zaczęli coraz bardziej bronić bezbramkowego wyniku, ustawiając się całym zespołem na własnej połowie i czekając na kontry, w efekcie czego zmuszeni byliśmy do ataku pozycyjnego. Jedna z takich kontr Olimpii miałą miejsce w 73. minucie, kiedy to Pawełek wybił na róg uderzenie Frelka w krótki słupek, a po kornerze piłkę sprzed linii bramkowej wybił Jaroszek. Kolejne dwie szansę na zmianę wyniku to okazje naszego zespołu. Najpierw jednak strzał Alego, po tym, jak nasz pomocnik przyjął piłkę w polu karnym, obrócił się i uderzył, obronił Sapela, a w 80. minucie Galuska trafił w słupek. W końcówce spotkania obie ekipy grały zdyscyplinowanie, nie chcąc przede wszystkim stracić gola i ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
16 lipca, Grudziądz, godz. 20:40
Olimpia Grudziądz - GKS Jastrzębie 0:0 (0:0)
Olimpia Grudziądz: Łukasz Sapela - Damian Ciechanowski, Marcin Grolik, Ariel Wawszczyk, Remigiusz Szywacz, Łukasz Bogusławski, Dominik Frelek, Ricky van Haaren, Piotr Janczukowicz (83. Kacper Janiak), Joao Augusto (32. Mohamed Medfai), Jose Embalo (62. Sebastian Kamiński).
GKS Jastrzębie: Mariusz Pawełek - Patryk Skórecki (66. Petr Galuska), Kamil Jadach (83. Dominik Szczęch), Farid Ali, Dominik Kulawiak, Kamil Szymura, Damian Tront, Marek Mróz, Kamil Adamek (75. Daniel Szczepan), Bartosz Jaroszek, Dawid Gojny.
Sędzia: Tomasz Marciniak
Żółte kartki: Szywacz (Olimpia).
Ze względu na odgórne wytyczne, bilety można nabywać tylko i wyłącznie internetowo poprzez stronę www.bilety.gksjastrzebie.com na sektor D.
Ceny biletów:
Dziecięcy - 6 złotych (od 8 do 15 roku życia)
Ulgowy - 10 złotych (do 19 roku życia)
Normalny - 20 złotych
Zakupiony bilet można okazać ochronie podczas wejścia na stadion na ekranie telefonu, jak i w wersji fizycznej po uprzednim wydrukowaniu.
Prosimy o śledzenie komunikatów klubu na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych dotyczących zasad organizacji i bezpieczeństwa podczas meczu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza oraz bezwzględne ich przestrzeganie.
Sędziami asystentami będą Krzysztof Nejman i Filip Sierant, a sędzią technicznym będzie Wojciech Krztoń. W przeszłości sędzia Marciniak sześciokrotnie sędziował meczu GKS-u Jastrzębie i bilans tych spotkań jest dla naszego zespołu bardzo korzystny. Cztery razy odnosiliśmy zwycięstwo i dwukrotnie remisowaliśmy. W tym sezonie Tomasz Marciniak prowadził mecze GKS-u w Grodzisku Wielkopolskim przeciwko Warcie (remis 1:1) oraz przy Harcerskiej z… Olimpią Grudziądz, które nasza drużyna wygrała 2:0. W sumie w tym sezonie arbiter z Płocka prowadził 13 meczów Fortuna 1 Ligi, w których pokazał 52 żółte kartki, 5 czerwonych i podyktował 8 rzutów karnych.
Pierwsze minuty w naszym wykonaniu były obiecujące, bo rozpoczęliśmy z dużym animuszem, co zaowocowało dwoma uderzeniami na bramkę Polacka. Przyjezdni jednak szybko opanowali sytuację i spotkanie się wyrównało. Groźnie zrobiło się dopiero po upływie dwóch kwadransów, kiedy to z dystansu uderzał Sopoćko, lecz Drazik nie miał problemów z obroną. W 36. minucie wyszliśmy z kontratakiem, który przed polem karnym wyjaśnił Polacek, ubiegając w ostatniej chwili Adamka. Trzy minuty później goście wyszli na prowadzenie, a Drazika strzałem z kilkunastu metrów pokonał Sopoćko i Podbeskidzie na przerwę schodziło z jednobramkowym prowadzeniem.
W drugiej połowie bielszczanie, mając pozytywny wynik, kontrolowali wydarzenia na boisku i nie dopuszczali naszego zespołu do swojego pola karnego. W 60. minucie drugiego gola dla gości uderzeniem głową zdobył Roginić i szanse na korzystny wynik zmalały niemal do zera. Zwłaszcza, że Polacek nie był zbyt często zatrudniany przez nasz zespół, chociaż w 61. minucie popisał się świetną interwencją po strzale z dystansu Tronta. Sześć minut później ładną akcję uderzeniem zakończył Ali, lecz Polacek nie miał żadnych problemów ze złapaniem futbolówki. Goście wynik spotkania ustalili po rzucie karnym, który pewnie na gola zamienił Tomasz Nowak w 79. minucie.
11 lipca, Jastrzębie-Zdrój, godz. 12:40
GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:3 (0:1)
0:1 - Mateusz Sopoćko 39’
0:2 - Marko Roginić 60’
0:3 - Tomasz Nowak 79’ (rzut karny)
GKS Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Kamil Jadach, Petr Galuska (63. Dominik Szczęch), Farid Ali, Dominik Kulawiak (80. Mateusz Słodowy), Kamil Szymura (k), Damian Tront, Marek Mróz, Kamil Adamek (63. Daniel Szczepan), Bartosz Jaroszek, Dawid Gojny.
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Martin Polacek - Aleksander Komor, Tomasz Nowak (88. Cornelis Ubbink), Rafał Figiel, Karol Danielak (85. Mateusz Marzec), Michał Rzuchowski, Kacper Gach, Bartosz Jaroch (k), Kornel Osyra, Mateusz Sopoćko (82. Filip Laskowski), Marko Roginić.
Sędzia: Jacek Małyszek.
Żółte kartki: Ali, Szczęch (GKS) oraz Figiel (Podbeskidzie).
Widzów: 755.

