Galeria z meczu 29.kolejki III ligi Pniówek Pawłowice - GKS 1962 Jastrzębie
Foto: Arkadiusz Kogut
Foto: Arkadiusz Kogut
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Wiedzieliśmy jak ciężki teren jest w Pawłowicach i jak trudno jest tutaj o zwycięstwo. Może nie świadczą o tym ostatnie wyniki gospodarzy, ale dzisiaj to spotkanie miało zupełnie inny ciężar gatunkowy. I w duchu liczyłem na to, że szybko strzelimy bramkę i ten mecz będzie dla nas łatwiejszy. Nie wykorzystaliśmy na początku dwóch świetnych sytuacji i gdy wydawało się, że gra zaczyna być bardziej wyrównana, to zdobyliśmy gola. Potem staraliśmy się grać spokojnie, z wyrachowaniem i czekaliśmy na kolejne sytuacje, bo wiedzieliśmy, że 1:0 może być wynikiem niepewnym. Wyszliśmy na drugą połowę z założeniem, że musimy zdobyć drugiego gola i udało się to. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy zespołem, który był bardziej zdeterminowany i bardziej chciał tego zwycięstwa.
Jan Woś (Pniówek Pawłowice Śląskie): Gratuluję trenerowi Skrobaczowi pierwszego miejsca w tabeli i dzisiejszego meczu. W pewnych momentach tego spotkania my, jako drużyna, która nie gra o jakieś cele, bo ani awans ani spadek nam nie grożą, widzieliśmy presję, która jest na GKS-ie i to, że w jakiś sposób się nas obawiają. Ale potwierdzam, że GKS był zespołem lepszym, mieli więcej okazji, przy tylko jednej z naszej strony. Sytuacja z czerwoną kartką całkowicie ustawiła to spotkanie. Drużyna z Jastrzębia mimo gry jedenastu na dziesięciu grała w taki sposób, żeby nie nadziać się na kontry, było w tym dużo mądrości. Ten zespół przy trenerze Skrobaczu mocno dojrzał, czego jeszcze raz gratuluję.
Od początku spotkania nasz zespół narzucił Pniówkowi swój styl gry i kontrolował wydarzenia na boisku, co już w drugiej minucie mogło zakończyć się bramką. Po dośrodkowaniu Farida głową z kilku metrów uderzał Szczepan, jednak Bartosz Szelong końcami palców zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W osiemnastej minucie gospodarze stworzyli pierwsze i właściwie jedyne zagrożenie pod bramką Jakuba Świerczka w tej części gry, lecz ofiarną interwencją popisał się Kacper Kawula, blokując groźny strzał napastnika Pniówka. W odpowiedzi dwie dobre akcje naszego zespołu strzałami kończył Szczepan, ale ponownie górą okazał się Szelong, a po kolejnych kilkudziesięciu sekundach gospodarzy po strzale Caniboła uratowała poprzeczka.
W dwudziestej piątej minucie w końcu udało się otworzyć wynik spotkania. W polu karnym na czystej pozycji faulowany był Farid Ali, za co Sławomir Szary obejrzał czerwoną kartkę, a do piłki podszedł Caniboł i pewnym strzałem w środek nie dał szans Szelongowi. W trzydziestej minucie golkiper Pniówka ponownie uratował swój zespół przed stratą gola, wybijając na róg centrostrzał Farida z rzutu wolnego, który zmierzał tuż pod poprzeczkę a sto 120 sekund później musiał ratować się interwencją poza polem karnym, wybijając piłkę rękami, za co obejrzał żółtą kartkę, a my mieliśmy rzut wolny z siedemnastu metrów. Do piłki podszedł Kamil Szymura i uderzył płasko przy słupku, czym nie zdołał zaskoczyć Szelonga, który wybił piłkę za linię końcową.
W pierwszych minutach drugiej połowy inicjatywę przejęli pawłowiczanie, jednak niewiele z ich ataków wynikało, ponieważ nie mieli żadnego sposobu na sforsowanie naszej dobrze dysponowanej defensywy. W sześćdziesiątej czwartej minucie było już jednak 2:0 dla GKS-u. Piłkę po strzale z dystansu „wypluł” przed siebie Szelong, a najszybciej przy niej znalazł się Ali, który przytomnie zagrał do Szczepana, a ten pewnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki.
Po zdobyciu drugiej bramki nasi zawodnicy spokojnie kontrolowali przebieg gry, a Pniówek starał się wychodzić z nielicznymi kontrami, które bez problemów zatrzymywali nasi obrońcy. W siedemdziesiątej piątej minucie bliski podwyższenia prowadzenia strzałem zza pola karnego był Szczepan, lecz tym razem Szelonga uratował słupek. W końcówce gospodarze starali się zdobyć przynajmniej honorowego gola. Nie zmusili jednak Świerczka do żadnej interwencji i ostatecznie po bardzo dobrym spotkaniu pokonujemy Pniówek Pawłowice Śląskie 2:0 i utrzymujemy dwu punktową przewagę nad Ruchem Zdzieszowice.
27 maja, Pawłowice Śląskie, godz. 17:00
Pniówek Pawłowice Śląskie - GKS 1962 Jastrzębie 0:2 (0:1)
0:1 - Wojciech Caniboł (25 min., rzut karny)
0:2 - Daniel Szczepan (64 min.)
Pniówek Pawłowice Śląskie: Szelong - Adamek, Lalko (68. Goik), Ciuberek, Szary, Benek (55. Morcinek), Szczyrba (66. Krakowski), Semeniuk, Kostecki, Żak (66. Majsner), Mazurek.
GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek – Dominik Kulawiak, Kacper Kawula, Kamil Szymura, Dawid Weis, Farid Ali (90. Piotr Trąd), Damian Tront, Dominik Szczęch, Wojciech Caniboł (83. Damian Zajączkowski), Kamil Jadach (76. Marcin Ruda), Daniel Szczepan (87. Maciej Gaszka).
Sędzia: Bartosz Owsiany (Opole).
Żółte kartki: Lalko, Mazurek (Pniówek) oraz Kulawiak (GKS).
Czerwona kartka: Szary (Pniówek).
Widzów: 500.
- Uważam, że mecz ze Skrą był dobry w naszym wykonaniu. Wygraliśmy i przełamaliśmy w końcu tą serię bez zwycięstw. Jesteśmy w takiej sytuacji, że każdy mecz musimy teraz wygrywać, bo rywale nas gonią. Nie chcemy tego odpuścić, bo wszyscy bardzo chcemy awansu. Do końca musimy grać co najmniej tak, jak ze Skrą i dawać z siebie 100 procent.
- Ćwiczymy na treningach sytuacje, po których zdobyliśmy bramki ze Skrą i w końcu się to udało przełożyć na mecz. W pierwszej połowie nie było zbyt wielu okazji, żeby zaskoczyć przeciwnika po dośrodkowaniach. W drugiej zastosowaliśmy większy pressing, usiedliśmy na rywalach, dzięki czemu stworzyły się szansę na bramki.
- Oczywiście każdy mecz chcemy wygrywać, ale nie każdy się da. Każdy zespół chce się dobrze zaprezentować przeciwko liderowi i bardzo ciężko wtedy wygrać. Na boisku są dwa zespoły i każdy chce zdobyć trzy punkty. Nie możemy jednak teraz patrzeć na Zdzieszowice czy innych rywali, tylko skoncentrować się na sobie i swoich umiejętnościach. Jak wychodzimy na mecz, to musimy dawać z siebie wszystko i myślę, że każdy w drużynie ma takie podejście. Gramy przede wszystkim dla siebie, dla kibiców i dla naszego miasta.
- Zawsze jest tak, że jak przegrywasz lub remisujesz, to tracisz pewność siebie, bo nie wiesz czemu są takie, a nie inne wyniki. Do każdego meczu podchodziliśmy na 100 procent, a nie było zwycięstw i to deprymowało, bo graliśmy całkiem dobrze. Zawsze na połowie przeciwnika, zawsze z piłką, ale brakowało szczęścia do zdobycia bramek, mimo, że mieliśmy sytuacje. Teraz, po zwycięstwie ze Skrą, na pewno zyskaliśmy pewność siebie i na kolejne mecze wychodzimy tylko po zwycięstwo. W Pawłowicach gramy tylko o trzy punkty, nie ma innej opcji.
- Jesteśmy bardzo wdzięczni kibicom, że zawsze nas dopingują. Jak dla mnie nasi kibice są najlepsi, niektóre zespoły w ekstraklasie nie mają takich fanów. Bardzo nam pomagają i są zawsze z nami, nawet kiedy przegrywamy czy remisujemy. To jest najważniejsze. W trudnych chwilach pomoc kibiców jest najbardziej potrzebna. Ze Skrą to pokazali. To wiele dla nas znaczy i razem możemy zajść bardzo daleko.
Główny rozjemca z okręgu Opole, w tym sezonie sędziował w sześciu spotkaniach na szczeblu III ligi, w których pokazał 29 żółtych kartek, 1 czerwoną oraz podyktował 1 rzut karny. W sezonie 2015/2016, sędzia Owsiany, sędziował GKS-owi dwukrotnie ( GKS 3-2 Podbeskidzie II, GKS 1-1 Czaniec).
Wykaz meczów sędziowanych przez arbitra Owsianego:
|
data |
rozgrywki |
gospodarze |
wynik |
goście |
|
2016-07-30 17:00 |
III liga, Kolejka 1 |
Piast Żmigród |
Pniówek Pawłowice Śląskie |
|
|
2016-08-13 18:00 |
III liga, Kolejka 3 |
KS Polkowice |
BKS Stal Bielsko-Biała |
|
|
2016-09-10 17:00 |
III liga, Kolejka 8 |
Górnik Wałbrzych |
Ślęza Wrocław |
|
|
2017-04-15 13:00 |
III liga, Kolejka 22 |
Miedź II Legnica |
Lechia Dzierżoniów |
|
|
2017-04-22 16:30 |
III liga, Kolejka 23 |
Olimpia Kowary |
Unia Turza Śląska |
|
|
2017-05-13 17:00 |
III liga, Kolejka 27 |
Górnik Wałbrzych |
Miedź II Legnica |
źródło: 90minut.pl
Po meczu wygranym meczu ze Skrą Częstochowa, z pewnością wszyscy związani z GKS-em odetchnęli z ulgą. W końcu udało się przełamać serię czterech spotkań bez zwycięstwa i zachować pozycję lidera, jednak przewaga nad drugim Ruchem Zdzieszowice stopniała do dwóch punktów i teraz już nie ma miejsca na potknięcia.
O to nie będzie jednak z pewnością łatwo, bo zespół z Pawłowic był dla GKS-u w ostatnich sezonach ciężkim przeciwnikiem. Sobotni mecz będzie szóstym na przestrzeni ostatnich lat. Bilans jest co prawda korzystny dla GKS-u, bo wygraliśmy dwa mecze, dwa zremisowaliśmy i ponieśliśmy tylko jedną porażkę. Jednak z Pawłowic nie udawało nam się wywieźć trzech punktów. W sezonie 2014/15 padł bezbramkowy remis, a sezon później zremisowaliśmy 1:1.
W spotkaniu rozegranym na jesień na Stadionie Miejskim pewnie zwyciężyliśmy 4:1, mimo, że do przerwy goście prowadzili 1:0. W drugiej połowie worek z bramkami się jednak rozwiązał, a na listę strzelców wpisali się Daniel Szczepan, Kamil Jadach oraz dwukrotnie Wojciech Caniboł.
- Znamy się z drużyną Pniówka bardzo dobrze, dlatego nie spodziewam się żadnych niespodzianek z ich strony, ale to nie zmienia faktu, że na pewno będzie bardzo ciężko, choćby ze względu na specyficzne boisko oraz bardzo walecznych zawodników. Teraz praktycznie każdy mecz będziemy grać z nożem na gardle, ale sami sobie zgotowaliśmy taki los. Myślę jednak, że nastroje są dobre, jest wiara w umiejętności, co mam nadzieję przyniesie nam sukces – mówi przed tym spotkaniem trener GKS-u, Jarosław Skrobacz.
W odniesieniu sukcesu z pewnością pomoże doping, na jaki mogą liczyć zawodnicy w ostatnich spotkaniach, dlatego też zachęcamy wszystkich sympatyków GKS-u do stawienia się w Pawłowicach i poniesienia naszych piłkarzy do kolejnego zwycięstwa!
Spotkanie rozpocznie się w sobotę, 27 maja, o godzinie 17:00 w Pawłowicach Śląskich.
Transmisja zostanie przeprowadzona przez portal jas24info.pl pod adresem transmisja.jas24info.pl, natomiast wszelkie wpływy z transmisji trafią na konto klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A.
Podstawowe informacje dotyczące transmisji w systemie Pay-per-view:
- cena zakupu kodu uprawniającego do uruchomienia transmisji to 10 złotych. Kod upoważnia do oglądania jednej aktywnej sesji w tym samym czasie.
- aby obejrzeć mecz, należy wpisać zakupiony wcześniej kod na stronie transmisja.jas24info.pl i wejść do pokoju transmisji.
- płatności dokonywane są za pośrednictwem serwisu payu.pl, a kod zostanie przesyłany na adres e-mail podany podczas dokonywania płatności.
- do zakupienia kodu nie jest wymagane zakładanie konta.
- transmisja jest obsługiwana przez portal jas24info.pl, natomiast płatności dokonywane są na rzecz klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A.
- regulamin dostępu do transmisji dostępny jest na stronie transmisja.jas24info.pl.

