AKTUALNOŚCI

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

Mateusz Bielawski poprowadzi sobotnią konfrontację pomiędzy  GKS-em 1962 Jastrzębie a Skrą Częstochowa.

Arbiter z Mysłowic w sezonie 2016/2017 gwizdał jako sędzia główny w jedenastu meczach na trzecim froncie, w których pokazał 45 żółtych kartek, jedną czerwoną oraz podyktował sześć rzutów karnych. Nasze drogi już skrzyżowały się w tym sezonie, kiedy to w ostatnim meczu ligowym w roku 2016 pokonaliśmy rezerwy Miedzi Legnica 4-2 oraz już w rundzie wiosennej, gdzie pokonaliśmy Olimpię Kowary 9-0.

Mecze sędziowane przez arbitra Mateusza Bielawskiego w sezonie 2016/2017:

data

rozgrywki

gospodarze

wynik

goście

2016-09-03 16:30

III liga, Kolejka 7

Górnik Wałbrzych

1-2

Stal Brzeg

2016-09-10 16:00

III liga, Kolejka 8

BKS Stal Bielsko-Biała

1-1

Pniówek Pawłowice Śląskie

2016-09-24 16:00

III liga, Kolejka 4

Pniówek Pawłowice Śląskie

2-3

Falubaz Zielona Góra

2016-10-08 15:00

III liga, Kolejka 11

Piast Żmigród

0-1

BKS Stal Bielsko-Biała

2016-10-23 15:00

III liga, Kolejka 13

Śląsk II Wrocław

2-0

BKS Stal Bielsko-Biała

2016-11-19 13:00

III liga, Kolejka 17

GKS 1962 Jastrzębie

4-2

Miedź II Legnica

2017-03-18 17:00

III liga, Kolejka 18

Skra Częstochowa

0-3

Śląsk II Wrocław

2017-04-01 16:00

III liga, Kolejka 20

GKS 1962 Jastrzębie

9-0

Olimpia Kowary

2017-04-08 15:00

III liga, Kolejka 21

Rekord Bielsko-Biała

0-0

BKS Stal Bielsko-Biała

2017-04-15 13:00

III liga, Kolejka 22

Stal Brzeg

0-0

Ruch Zdzieszowice

2017-05-03 17:30

III liga, Kolejka 25

Śląsk II Wrocław

1-3

KS Polkowice

źródło: 90minut.pl

Z sobotniego meczu 28. kolejki III ligi GKS 1962 Jastrzębie - Skrą Częstochowa, zostanie przeprowadzona transmisja w systemie Pay-Per-View.

Transmisja zostanie przeprowadzona przez portal jas24info.pl pod adresem transmisja.jas24info.pl, natomiast wszelkie wpływy z transmisji trafią na konto klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A. 

Podstawowe informacje dotyczące transmisji w systemie Pay-per-view:
- cena zakupu kodu uprawniającego do uruchomienia transmisji to 10 złotych. Kod upoważnia do oglądania jednej aktywnej sesji w tym samym czasie.
- aby obejrzeć mecz, należy wpisać zakupiony wcześniej kod na stronie transmisja.jas24info.pl i wejść do pokoju transmisji.
- płatności dokonywane są za pośrednictwem serwisu payu.pl, a kod zostanie przesyłany na adres e-mail podany podczas dokonywania płatności.
- do zakupienia kodu nie jest wymagane zakładanie konta.
- transmisja jest obsługiwana przez portal jas24info.pl, natomiast płatności dokonywane są na rzecz klubu K.S. GKS 1962 Jastrzębie S.A. 
- regulamin dostępu do transmisji dostępny jest na stronie transmisja.jas24info.pl.

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów Wojciech Gumoli o raz Jarosława Skrobacza po spotkaniu Rekord Bielsko-Biała – GKS 1962 Jastrzębie.

Wojciech Gumola (Rekord Bielsko-Biała): Na początku spotkania GKS uzyskał nieznaczną przewagę. Sytuacje były jednak z obu stron. Można powiedzieć, że rzut karny to był punkt zwrotny tego meczu. Po tej sytuacji to my zaczęliśmy lepiej grać i operować piłką. Zwłaszcza w drugiej połowie GKS nie był w stanie zagrozić naszej bramce. To my byliśmy bliżej zdobycia czwartej bramki, niż Jastrzębie drugiej. Zagraliśmy fantastyczny mecz z bardzo trudnym rywalem. Kibice obejrzeli dobre widowisko, również ze względu na to, że Jastrzębie grało z nami otwarty mecz. Cieszymy się z trzech punktów i musimy utrzymać tą dyspozycję jak najdłużej, a GKS-owi życzę awansu do II ligi.

Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Druga bramka podcięła nam skrzydła, chociaż później też mieliśmy sytuacje do zdobycia bramki. Zmieniliśmy dzisiaj ustawienie, zagraliśmy trochę inaczej, dążąc do tego, żeby nie zadowolić się tylko remisem. Niestety, przeciwnik był zabójczo skuteczny w kontrach. Trzecia bramka była konsekwencją naszej otwartej gry. Do przerwy mieliśmy dogodne sytuacje i trzeba było wtedy podwyższyć na 2:0, i mógł wtedy mecz mógł się zupełnie inaczej potoczyć. Kolejny raz nie zdobywamy trzech punktów i przeciwnicy pewnie się do nas zbliżą. Musimy się pozbierać i nie wprowadzać nerwowości, wierzyć w siebie. Ten mecz też pokazuje, że możliwości w tym zespole są. Nie zmieniam zdania, że w tej lidze każdy z każdym może wygrać. Rozmawialiśmy przed chwilą w szatni , że żal by było po całym roku harówki zaprzepaścić to wszystko w ostatnich tygodniach.

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

W meczu 27. kolejki GKS 1962 Jastrzębie przegrał na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała 3:1. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył z rzutu karnego Wojciech Caniboł.

Pierwsza połowa spotkania z Rekordem była całkiem niezłym widowiskiem. Nasz zespół grał bardzo rozważnie, od początku meczu próbując narzucić swój styl gry i przeprowadzać akcje pod bramką Rekordu. Po jednej z takich akcji faulowany w polu karnym był Wojciech Caniboł i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł „Cani” i mimo, że Krzysztof Żerdka wyczuł jego intencje, piłka wpadła do bramki.

Mając korzystny wynik kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, nie dopuszczając bielszczan pod bramkę Jakuba Świerczka. Stworzyliśmy jeszcze kilka niezłych okazji do podwyższenia wyniku, jednak brakowało postawienia „kropki nad i”. W ostatnich minutach tej części gry gospodarze osiągnęli jednak przewagę. W 40. minucie Jakub Świerczek uratował nas jeszcze przed stratą bramki, popisując się ładną interwencją po strzale Kubicy, ale kilkadziesiąt sekund później był bezradny, gdy piękną przewrotką z kilkunastu metrów popisał się Michał Bojdys, doprowadzając do remisu i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej połowie nasz zespół w dalszym ciągu kontrolował przebieg gry. Aż do 56. minuty. Wtedy to na prawej stronie dał się ograć Dominik Kulawiak i po dośrodkowaniu Dawid Ogrocki strzałem głową wyprowadził Rekord na prowadzenie, mimo rozpaczliwej interwencji Jakuba Świerczka. Od tego momentu w naszej grze coś się zacięło i inicjatywę przejęli bielszczanie.

W 60. minucie groźny strzał z dystansu oddał jeszcze Damian Tront, ale bramkarz Rekordu, Krzysztof Żerdka, stanął na wysokości zadania i wybił futbolówkę na rzut rożny. Rekordziści jednak z minuty na minutę osiągali coraz większą przewagę, co udokumentowali trzecią bramką, zdobytą w 74. minucie. Kolejny raz padła ona po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska, a na listę strzelców spisał się Dawid Nagi, precyzyjnie umieszczając piłkę w bramce Jakuba Świerczka przy słupku.

Nasz zespół ambitnie próbował odrobić straty, jednak gospodarze nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa. Porażka z Rekordem jest czwartym z kolei meczem bez zwycięstwa, a za tydzień naszych zawodników czeka kolejne ciężkie spotkanie, tym razem ze Skrą Częstochowa.

13 maja, Bielsko-Biała, godz. 13:00
Rekord Bielsko-Biała - GKS 1962 Jastrzębie 3:1 (1:1)
0:1 - Wojciech Caniboł (14 min., rzut karny)
1:1 - Michał Bojdys (40 min.)
2:1 - Dawid Ogrocki (56 min.)
3:1 - Dawid Nagi (74 min.)

Rekord Bielsko-Biała: Krzysztof Żerdka – Michał Bojdys, Dariusz Rucki, Andrzej Maślorz, Jan Dudek (84. Mateusz Waliczek), Dawid Nagi, Damian Hilbrycht, Kamil Żołna (88. Michał Czernek), Dawid Ogrocki (70. Mateusz Gałdyn), Ronald Herrera (83. Dawid Hałat), Mateusz Kubica.

GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek - Damian Zajączkowski (73. Dominik Szczęch), Kacper Kawula (84. Tomasz Musioł), Kamil Szymura, Dominik Kulawiak (61. Adrian Kopacz), Faird Ali, Marcin Ruda, Damian Tront, Kamil Jadach, Daniel Szczepan (80. Maciej Gaszka), Wojciech Caniboł.

Sędzia: Łukasz Groń (Zabrze).
Żółte kartki: Zajączkowski, Kawula (GKS).
Widzów: 400.

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

Przed meczem z Rekordem Bielsko-Biała zadaliśmy trenerowi Jarosławowi Skrobaczowi kilka pytań. Zapraszamy do zapoznania się z opiniami trenera.

- Wiadomo, że każdy kto kibicuje swojej ukochanej drużynie chce, żeby wygrywała i osiągała jak najlepsze wyniki, więc nie ma co się dziwić kibicom, że pojawia się lekka frustracja. Byli przyzwyczajeni do serii zwycięstw i porywającej gry, i gdy idzie trochę gorzej, to wiadomo, że pojawia się jakieś niezadowolenie. My musimy się skoncentrować na sobie i do każdego kolejnego meczu podchodzić z wiarą. I ta wiara jest. Po zespole nie widać, żeby było jakieś podłamanie. Cały czas wiemy, o co gramy. Musimy wejść na serię zwycięstw i będzie dobrze.

- Rekord grał w środę prawie 120 minut meczu pucharowego, ale tydzień temu mówiłem, że to nie zawsze ma przełożenie na dyspozycję zawodników. W ostatnim meczu nie było widać żadnej różnicy pod względem wytrzymałości fizycznej, mimo, że Wałbrzych miał tydzień przerwy, a my nie. Nie upatrywałbym w tym dodatkowych szans. Znamy Rekord doskonale, podobnie jak oni nas. Są zawsze bardzo niewygodnym rywalem. Jesienią wygraliśmy po bardzo wyrównanym spotkaniu, ale dopiero po strzeleniu gola stworzyliśmy kolejne sytuacje, lecz do tego momentu było bardzo ciężko. Są zespołem bardzo silnym fizycznie, mają groźnych zawodników jak Rucki czy Bojdys, środkowy obrońca, który strzelił osiem bramek po stałych fragmentach i to jest ich ogromny atut. Czy mają gorszą rundę? Widać choćby po naszym przykładzie czy innych drużyn, że na wiosnę jest każdemu bardzo ciężko o punkty.

- Trochę drżymy o skład, bo pauzują za kartki Piotrek Pacholski i Dawid Weis. Nie ma oczywiście Krzysztofa Sucheckiego, no i niestety niepewna sytuacja jest z Kacprem Kawulą. Za wesoło pod względem kadrowym nie jest, ale bywało gorzej.

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

Tym razem swoją opinią na temat ostatnich wyników podzielił się z nami jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w zespole, Kamil Szymura.

- Faktycznie, przed tą rundą może większość osób sądziła, że awans powinniśmy wywalczyć bez problemu, ale my w szatni wiedzieliśmy, że wcale tak łatwo nie będzie. Każdy na lidera mobilizuje się jeszcze bardziej, przez co jest naprawdę ciężko. Drużyny wiedzą jaką gramy piłkę i często skupiają się tylko na defensywie, nie grając otwartego futbolu.

- Jeśli chodzi o nasze ostatnie zdobycze bramkowe, to rzeczywiście, można powiedzieć, że coś się zacięło. W każdym meczu jednak mamy te sytuacje, niestety zawodzi skuteczność. Na szczęście nie tracimy wielu bramek, ale to nie jest zasługa tylko obrońców, ale całej drużyny, zaczynając od napastników, a kończąc na Kubie Świerczku.

- Co do sytuacji z kibicami po spotkaniu z Wałbrzychem, to wolałbym jej zbytnio nie komentować. Jeżdżą za na mi na każdy wyjazd i na pewno mają prawo być sfrustrowani naszymi ostatnimi wynikami. Wszyscy pragniemy awansować do II ligi i zarzuty, że tego nie chcemy, są trochę niepotrzebne. Będziemy chcieli to udowodnić w spotkaniu przeciwko Rekordowi, przerywając niemoc strzelecką i przywożąc trzy punkty do Jastrzębia. Wierzę, że nam się to uda.

fot.Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

Wiemy już, jak poważny jest uraz naszego obrońcy, Krzysztofa Sucheckiego, który odniósł w ostatnim spotkaniu z Górnikiem Wałbrzych.

Krzysiek opuścił plac gry w meczu z Górnikiem Wałbrzych w 43. minucie spotkania. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że kontuzja jest bardzo poważna. Krzysiek w lewym kolanie ma zerwane więzadło przednie krzyżowe oraz złamanie wyniosłości międzyguzkowej.

- Jeszcze nie wiem, jak długo będę pauzował. Jestem w trakcie umawiania się ze specjalistą, który powie coś więcej na ten temat, ale można stwierdzić, że w tej rundzie już na pewno nie zagram –powiedział nam Krzysztof.

W tych trudnych dla każdego piłkarza chwilach, jaką jest tak poważna kontuzja, życzymy Krzyśkowi szybkiego powrotu do zdrowia oraz na boisko!

Ostatnie w GKS TV

Image
Adres:  ul. Harcerska 14b, 44-335 Jastrzębie Zdrój
E-mail: biuro@gksjastrzebie.com
Nr telefonu: (32) 732 72 05
Santander Consumer Bank 28 1090 2011 0000 0001 2159 1232
KRS: 0000379287   NIP: 633 221 99 67   REGON: 24 18 83 493
Image
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved © 2026 K.S. GKS 1962 Jastrzębie.
Projekt i realizacja Ahoj! Jastrzębie wydawca Mocnej Strony Miasta