Galeria z meczu 19.kolejki III ligi Unia Turza Śląska - GKS 1962 Jastrzębie.
Foto: Arkadiusz Kogut
Foto: Arkadiusz Kogut
Piotr Hauder (Unia Turza Śląska): Spotkał się lider z przedostatnią drużyną, ale myślę, że na boisku nie było tego widać. Postawiliśmy Jastrzębiu wysoko poprzeczkę. Ciężko na gorąco oceniać, ale błędy indywidualne zdecydowały, że przegraliśmy ten mecz. Potem się otworzyliśmy i z tego się wzięła na przykład sytuacja Szczepana. Jastrzębie natomiast indywidualnościami wygrało. Stracona bramka na 2:1 musiała mieć konsekwencje w postaci tego, że musieliśmy się odkryć. Mogło się to jednak różnie skończyć, bo mieliśmy dwie sytuację na 2:2. Na pewno gratuluję GKS-owi i życzę im zwycięstwa w pozostałych meczach, a my musimy wyciągnąć pozytywy z tego spotkania.
Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy zespołem dojrzalszym i lepszym w tym meczu, stworzyliśmy więcej sytuacji. Kolejny raz mamy jednak do siebie pewne pretensję, już nie wiem na karb czego to zrzucić. Czy to brak koncentracji, czy maksymalnego zaangażowania. Uczulałem zawodników na Kuczoka, że potrafi znaleźć się w polu karnym i strzelić bramkę, co też się stało. To była właściwie jedyna groźna sytuacja Turzy w pierwszej połowie, po której zdobyli gola. W tym momencie, grając na takim boisku, można się było trochę obawiać, bo Turza dopóki mieli siłę, to walczyła o każdą piłkę i ciężko ich było rozmontować. Ale po bramce na 1:1 już można było spokojniej na ten mecz spojrzeć, bo byłem przekonany, że stworzymy kolejne sytuacje i wygramy
Gospodarze spotkania, mimo, że zajmują miejsce w strefie spadkowej, nie starali się grać tylko i wyłącznie defensywnie, od początku meczu próbując zagrozić bramce Drazika. Dwukrotnie formę naszego bramkarza sprawdził Paweł Polak, ale Drazik spisał się bez zarzutu. My odpowiedzieliśmy strzałami Szczepana, który instynktownie odbił Fugiel, oraz uderzeniem głową Kacpra Kawuli, zablokowanym rzez obrońcę.
W 21. minucie Unia jednak wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę dla gospodarzy strzałem głową zdobył Kamil Kuczok. Po zdobyciu bramki turzanie bronili wyniku, co do końca pierwszej połowy wychodziło im na tyle skutecznie, że nie byliśmy w stanie stworzyć większego zagrożenia pod bramką Dawida Fugiela.
W drugiej połowie nasz zespół zagrał odważniej i przede wszystkim z pomysłem na grę w ataku. Jako pierwszy sygnał do ataku dał Dominik Szczęch, mocno uderzając zza pola karnego. Chwilę później spod linii końcowej przed bramkę zagrywał Damian Tront, ale piłka po strzale Szczepana przeszła obok słupka. W 57. minucie w końcu udało się doprowadzić do remisu, a autorem bramki był Farid Ali, który otrzymał piłkę na siódmym metrze i przytomnie uderzył obok słupka.
Po wyrównującej bramce poszliśmy za ciosem i po kolejnych siedmiu minutach wyszliśmy prowadzenie. Swojego drugiego gola zdobył Ali, ale na pochwały zasługuje także Damian Zajączkowski. „Zając” powalczył o piłkę w polu karnym Unii, a następnie wystawił Faridowi, który precyzyjnym, płaskim strzałem pokonał golkipera gospodarzy.
Nasz zespół, mając wynik meczu oraz sytuację na boisku pod kontrolą, kilka razy groźnie kontrował Unię. Okazje na podwyższenie wyniku mieli Szczęch, ale jego strzał nożycami przeleciał nad poprzeczką, Ali, którego mocne uderzenie z dystansu obronił Figiel oraz Szczepan, który w świetnej sytuacji uderzył wysoko ponad bramką.
Niekorzystny wynik zmusił gospodarzy do bardziej zdecydowanych ataków, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie naszej obrony. W 87. minucie kolejny raz tego dnia z dystansu uderzał Szczęch, a kilkadziesiąt sekund później hat-tricka mógł zaliczyć Ali, lecz po przelobowaniu bramkarza piłka przeszła kilka centymetrów obok słupka.
W samej końcówce Unia miała jeszcze dwie okazje na zdobycie wyrównującej bramki. Najpierw jednak świetną interwencją po strzale Zarychty popisał się Drazik, a chwilę później z kilku metrów tuż nad poprzeczką głową uderzył Patryk Dudziński. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry wynik meczu ustalił Wojciech Caniboł, pieczętując zwycięstwo GKS-u oraz zdobywając swojego dziesiątego gola w tym sezonie.
26 marca, Turza Śląska, godz. 15:00
Unia Turza Śląska - GKS 1962 Jastrzębie 1:3 (1:0)
1:0 - Kamil Kuczok 21`
1:1 - Farid Ali 57`
1:2 - Farid Ali 64`
1:3 - Wojciech Caniboł 93`
Unia Turza Śląska: Dawid Fugiel - Piotr Glenc, Krystian Dudała, Kamil Kuczok, Piotr Szymiczek (25. Dawid Mikołajec), Dariusz Pawlusiński, Paweł Staniczek (77. Patryk Dudziński), Bartłomiej Sikorski, Paweł Polak (70. Marcin Zarychta), Dawid Pawlusiński (60. Mateusz Sitnik), Dawid Hanzel.
GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Damian Zajączkowski (67. Piotr Pacholski), Kacper Kawula (84. Wojciech Caniboł), Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Farid Ali, Marcin Ruda, Damian Tront, Dominik Szczęch, Kamil Jadach (k) (72. Dawid Weis), Daniel Szczepan (90. Tomasz Musioł).
Sędzia: Krystian Stenzinger (Żagań).
Żółte kartki: Sikorski, Zarychta (Unia) oraz Drazik (GKS).
Widzów: 800.
wojciech.skrocki/gksjastrzebie.com
- Wszyscy zawodnicy są gotowi do gry, łącznie z Maciejem Gaszką i Dawidem Weisem, którzy nie byli brani pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Polkowicami. W takim wypadku trzech graczy znajdzie się poza kadrą meczową. Czy mam w związku z tym jakiś ból głowy? Raczej nie. Dobieramy zawodników zawsze pod kątem sytuacji, które mogą się zdarzyć na boisku. Trzeba też się zabezpieczyć pod względem młodzieżowców. Na każdej pozycji musi być jakaś alternatywa, gdyby coś się stało, takim kluczem się kierujemy. Wiadomo, że nie weźmiemy czterech napastników, a zostawimy obrońców czy odwrotnie.
- Co do meczu z Unią, to ze względu na to, na jakim boisku będziemy grać, może decydować przypadek i jakaś doza szczęścia lub pecha. Trzeba grać tak, żeby te rzeczy, które mogą mieć wpływ na końcowy wynik, do minimum ograniczyć. Nie robić prostych błędów, nie bawić się w zawiłe rozgrywanie piłki od tyłu, kiedy nie będzie się dało tego zrobić. Wiadomo, że to nie będzie nasza gra, będzie nam na pewno ciężej. Ale jeśli myślimy poważnie, żeby zakończyć ten sezon awansem do drugiej ligi, to w każdym meczu trzeba walczyć o komplet punktów i nie inaczej będzie w Turzy.
- Sparing, który graliśmy z Turzą w lutym, nie będzie miał tutaj żadnego znaczenia. Nie graliśmy w pełnym składzie, więc było zupełnie inne ustawienie, niektórzy zawodnicy nie grali na swoich nominalnych pozycjach, tak samo było w Unii, która miała też testowanych zawodników. Myślę, że ten sparing i to, że go wygraliśmy, nie będzie miał w niedzielę najmniejszego znaczenia.
wojciech.skrocki/gksjastrzebie.com
Unia Turza Śląska, która jest beniaminkiem rozgrywek, zajmuje obecnie miejsce w strefie spadkowej, mając tylko dwa punkty przewagi nad ostatnią Olimpią Kowary. W osiemnastu meczach zespół prowadzony przez Piotra Haudera (od 6 października 2016) zdobył 13 punktów, wygrywając trzy mecze, remisując cztery oraz przegrywając aż jedenaście. Wszystkie trzy zwycięstwa Unia zanotowała na własnym terenie, a najskuteczniejszym strzelcem zespołu jest Dawid Hanzel, który zdobył 6 goli.
Z Unią zmierzyliśmy się w 2. kolejce bieżącego sezonu. Po bramce Kamila Szymury wygraliśmy na Stadionie Miejskim 1:0. Również podczas tegorocznych przygotowań do rundy wiosennej nasz zespół skonfrontował się z ekipą z Turzy. W meczu sparingowym rozegranym przy ulicy Kościelnej, wygraliśmy 2:1 po dwóch golach Wojciecha Caniboła.
W szeregach naszego niedzielnego rywala występuje kilku zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali barwy GKS-u 1962 Jastrzębie. Są to pomocnik Paweł Staniczek oraz napastnik Jonatan Domin. W ostatnich dniach do Unii dołączył także Patryk Dudziński, który być może zadebiutuje właśnie w spotkaniu przeciwko GKS-owi.
Spotkanie rozpocznie się w niedzielę, 26 marca, o godzinie 15:00 w Turzy Śląskiej.
Wynik na żywo będzie można śledzić na FB klubowym.
Główny rozjemca niedzielnego spotkania pochodzi z Żagania. W tym sezonie będzie to ósmy mecz jako sędziego głównego na szczeblu trzeciej ligi. Do tej pory pokazał trzydzieści cztery żółte kartki oraz trzy czerwone i podyktował jeden rzut karny.
Mecze sędziowane w sezonie 2016/2017:
|
data |
rozgrywki |
gospodarze |
wynik |
goście |
|
2016-07-31 16:00 |
III liga, Kolejka 1 |
Miedź II Legnica |
BKS Stal Bielsko-Biała |
|
|
2016-08-13 17:00 |
III liga, Kolejka 3 |
Ruch Zdzieszowice |
Pniówek Pawłowice Śląskie |
|
|
2016-08-28 17:00 |
III liga, Kolejka 6 |
Górnik II Zabrze |
Górnik Wałbrzych |
|
|
2016-09-17 15:30 |
III liga, Kolejka 9 |
Lechia Dzierżoniów |
BKS Stal Bielsko-Biała |
|
|
2016-10-08 16:00 |
III liga, Kolejka 11 |
Górnik Wałbrzych |
KS Polkowice |
|
|
2016-11-05 13:00 |
III liga, Kolejka 15 |
Stal Brzeg |
Miedź II Legnica |
|
|
2017-03-18 15:00 |
III liga, Kolejka 18 |
BKS Stal Bielsko-Biała |
Miedź II Legnica |
źródło:90minut.pl
- Pamiętam taki mecz, to było w Młodej Ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze przeciwko Cracovii, gdzie z 0:2 wyszliśmy na 2:2, potem znowu przegrywaliśmy, a ostatecznie wygraliśmy 5:3 (Kamil strzelił w tym meczu dwa gole - przyp. red). Ale w seniorskiej piłce takiego meczu jak ten z Polkowicami sobie nie przypominam.
- Na pewno inaczej by się ten mecz ułożył, gdybyśmy pierwsi wykorzystali te sytuacje, które mieliśmy na początku, ale Daniel trafił w słupek, potem niewykorzystany rzut karny… No a później, tak jak powiedział trener, przeciwnik wybił dwie piłki i to były ich najgroźniejsze sytuacje, a do tego wykorzystali nasze niezdecydowanie. Tak naprawdę z niczego, z wybitych piłek, strzelili nam trzy gole. Będziemy to analizować i musimy wyciągnąć z tego wnioski, bo rzadko zdarza nam się tracić trzy bramki. Myślę, że to był pierwszy i ostatni taki mecz w naszym wykonaniu.
- Zdobyte bramki cieszą, ale na pewno nie jestem zadowolony. Wolałbym nie strzelić żadnego gola i wygrać 1:0. Nieważne kto strzela, najważniejsze są trzy punkty po meczu.
- Na pewno jesteśmy faworytem meczu z Turzą, co wynika chociażby z miejsca w tabeli. Przeciwnik się jednak łatwo nie podda. W Turzy jest ciężki teren, boisko jest małe. Przyjdzie pewnie sporo kibiców i znając chłopaków z Unii, będą na ten mecz szczególnie mocno zmobilizowani. Może się wydawać, że powinno być łatwo, ale na pewno tak nie będzie. Mam jednak nadzieję, że po meczu będziemy mieli o jedną bramkę więcej i dopiszemy sobie trzy punkty.
wojciech.skrocki/gksjastrzebie.com
Catering Śląsk jest firmą działającą z miłości do gastronomii i dobrego jedzenia. Oferuje smaczne i tanie dania cateringowe z dowozem na terenie całego Śląska. Catering Śląsk posiada własną kuchnię oraz kucharzy, a w ofercie posiada szeroki wachlarz wykwintnych dań przygotowywanych zgodnie z tradycyjną recepturą. Zachęcamy do korzystania z usług Cateringu Śląsk!
Zarząd klubu dziękuje Catering Śląsk za podpisanie umowy oraz wyraża tym samym nadzieje na owocną współpracę.

